Korespondencja z Petersburga. Zeszłoroczne finalistki na przeciwległych biegunach

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Ćwierćfinałowy pojedynek Petry Kvitovej z Jekateriny Aleksandrowej zapowiada się niezwykle ciekawie. Czeszka to triumfatorka rosyjskiego turnieju sprzed dwóch lat, natomiast Rosjanka na rozkładzie ma już finalistkę z 2019 roku – Donnę Vekić. 

Kvitova dopiero w czwartek rozpoczęła zmagania w Sibur Arenie. Z racji wysokiego rozstawienia miała bowiem ,,wolny los” w pierwszej rundzie. Jej przygoda z rosyjskim turniejem mogła być bardzo krótka. Alison Van Uytanck przez ponad dwie godziny walczyła z dwukrotną mistrzynią Wimbledonu jak równa z równą. Dopiero w drugiej połowie trzeciej partii faworytka osiągnęła znaczącą przewagę. Ostatecznie reprezentantka naszych południowych sąsiadów wygrała 7:6(1), 1:6, 6:2 i zameldowała się w ćwierćfinale. Na pewno celuje jednak w coś więcej, zwłaszcza że zna już smak zwycięstwa w Petersburgu – wygrała tę imprezę w 2018 roku. O powtórzenie tego sukcesu będzie o tyle trudniej, że tym razem wybrała się do Rosji bez swojego trenera Jiriego Vanka.

Ćwierćfinałową przeciwniczką Czeszki będzie Jekaterina Aleksandrowa. Rosjanka poradziła sobie z zeszłoroczną finalistką Donną Vekić. Już początek meczu wskazywał na to, że może dojść do miłej dla miejscowych kibiców niespodzianki. Minęło zaledwie 12 minut od rozpoczęcia pojedynku, a to reprezentantka gospodarzy prowadziła 4:0. Po kolejnych dziesięciu Aleksandrowa zapisała pierwszą partię na swoim koncie, zwyciężając 6:1. Drugi set był bardzo wyrównany, a Vekić aż kipiała z emocji. Niekiedy można było odnieść wrażenie, że aż za bardzo jej zależało na obronie punktów z zeszłego roku, przez co jej gra nie wyglądała najlepiej. Aleksnadrowa wykorzystała okazję i wygrała 6:1, 7:5.

W czwartek do ćwierćfinału awansowały również Maria Sakkari i broniąca tytułu Kiki Bertens. Pierwsza z wymienionych rozegrała bardzo dobre spotkanie przeciwko Alize Cornet. Szczególnie imponowała tym, jak serwowała w najważniejszych momentach. W drugim secie potrafiła chociażby wydostać się stanu 0:40 za sprawą trzech wygrywających podań. Z kolei Bertens rozbiła 6:1, 6:2 Weronikę Kudermetową, która mogła zostać trzecią rosyjską ćwierćfinalistką. Tak dobrze gospodarze mieć jednak nie będą. Bertens zagrała po profesorsku i w niecałą godzinę zapewniła sobie miejsce w najlepszej ósemce zawodów. Kudermetowa wygląda na jej tle jak uczennica i to raczej z ostatniej, a nie z pierwszej ławki.


Wyniki

Czwartkowe mecze 2. rundy:

Maria Sakkari (Grecja, 6) – Alize Cornet (Francja) 6:2, 6:4
Petra Kvitova (Czechy, 3) – Alison Van Uytvanck (Belgia) 7:6(1), 1:6, 6:2
Jekaterina Aleksandrowa (Rosja) – Donna Vekić (Chorwacja, 7) 6:1, 7:5
Kiki Bertens (Holandia, 2) – Weronika Kudermetowa (Rosja) 6:1, 6:2