Korespondencja z Petersburga. Vondrouszova nie wróciła jeszcze na właściwe tory

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Z racji tego, że cztery najwyżej rozstawione tenisistki turnieju WTA Premier w Petersburgu miały w 1. rundzie ,,wolny los”, to Marketa Vondrouszova była najwyżej notowaną z tych, którym przyszło rywalizować od początku. Finalistka zeszłorocznego Rolanda Garrosa niespodziewanie przegrała z Ajlą Tomljanovic.

20-letnia Czeszka nie wróciła jeszcze do formy sprzed kontuzji lewego nadgarstka. W bardzo dobrym w jej wydaniu sezonie 2019 tylko raz przegrała w 1. rundzie. Na dodatek miało to miejsce w Wimbledonie, kiedy wspomniany uraz mocno jej już dokuczał. To właśnie po tym starcie Vondrouszova zrobiła sobie dłuższą przerwę, a następnie poddała się operacji. Teraz wraca do gry i przekonuje się, że nie jest to lekki kawałek chleba. Zarówno w Petersburgu, jak i wcześniej w Australian Open pierwszy mecz okazywał się dla niej ostatnim.

W dawnej stolicy Rosji zatrzymała ją Ajla Tomljanovic, partnerka deblowa Alicji Rosolskiej. Czeszka i Australijka rywalizowały na korcie numer 2, na którym nie ma zainstalowanego systemu challenge. To doprowadziło do licznych sporów między Vondrouszovą i sędziującym spotkanie Kaderem Nouni. Wydaje się, że niekiedy pretensje Czeszki były uzasadnione, jednak francuski sędzia ani razu nie przeciwstawił się decyzjom liniowych. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów traciła cierpliwość, natomiast zyskiwała na tym skoncentrowana wyłącznie na własnej grze Tomljanovic. Reprezentantka Australii wygrała 3:6, 6:3, 6:4 i awansowała do 2. rundy, w której zmierzy się z Anastazją Potapową – jedną z czterech reprezentantek gospodarzy, które wciąż liczą się w walce o zwycięstwo.

Trzema kolejnymi są Swietłana Kuzniecowa, Jekaterina Aleksandrowa i Weronika Kudermetowa. Miejscowych kibiców najbardziej ucieszył awans pierwszej z wymienionych. Urodzona w Petersburgu Kuzniecowa pokonała 6:3, 6:1 Jennifer Brady. I choć zwycięstwo w tych rozmiarach napawa optymizmem, o kolejne zwycięstwo będzie bardzo trudno. Już w drugiej rundzie Kuzniecową czeka bowiem starcie z rozstawioną z numerem jeden Belindą Bencic. Równie ciężkie zadania czekają Aleksandrową i starszą z sióstr Kudermetowych (młodsza przegrała w eliminacjach), które o awans do ćwierćfinału powalczą odpowiednio z broniącą tytułu Donną Vekić i rozstawioną z numerem dwa Kiki Bertens. W takich okolicznościach największe szanse na awans do najlepszej ósemki wydaje się mieć wspomniana wcześniej Potapowa.

Drugą najliczniejszą nacją w turnieju są Francuzki. Do Petersburga przyjechały wszystkie zawodniczki, które w listopadzie ubiegłego roku zdobyły Puchar Federacji. Te, które przesądziły wówczas o sukcesie, czyli Kristina Mladenovic i Caroline Garcia, tym razem zawiodły. Obie są już za burtą zawodów. Co ciekawe, Garcia przegrała właśnie z jedną z koleżanek ze zwycięskiego składu – Fioną Ferro. Bardzo dobrze w Petersburgu spisuje się też Oceane Dodin, która nie przyczyniła się do triumfu w Pucharze Federacji. Najniżej notowana z Francuzek awansowała do 2. rundy po świetnym meczu i zwycięstwie 6:2, 6:2 nad Viktorią Kuzmovą.

Z Petersburga Szymon Adamski


Wyniki

Wtorkowe mecze 1. rundy:

Swietłana Kuzniecowa (Rosja) – Jennifer Brady (USA) 6:3, 6:1
Oceane Dodin (Francja) – Viktoria Kuzmova (Słowacja) 6:2, 6:2
Fiona Ferro (Francja, LL) – Caroline Garcia (Francja) 7:5, 3:6, 6:3
Donna Vekić (Chorwacja, 7) – Kristie Ahn (USA) 6:4, 6:1
Jekaterina Aleksandrowa (Rosja) – Daria Kasatkina (Rosja) 6:4, 3:6, 6:4
Alison Van Uytvanck (Belgia) – Kristina Mladenovic (Francja) 6:4, 6:1
Ajla Tomljanovic (Australia) – Marketa Vondrouszova (Czechy, 5) 3:6, 6:3, 6:4
Weronika Kudermetowa (Rosja) – Julia Putincewa (Kazachstan) 7:6(4), 1:6, 7:5