Korespondencja z Poznania. Debiut Orlikowskiego bez niespodzianki

/ Natalia Kupsik , źródło: własne, foto: Paweł Rychter/Poznań Open 2021

Za nami pierwszy dzień zmagań w rozgrywanych na poznańskich kortach zawodach cyklu ATP Challenger. Niestety w rywalizacji singlowej pozostał już tylko jeden reprezentant Polski.

Za sprawą przyznanej przez organizatorów Poznań Open dzikiej karty w challengerowych rozgrywkach zadebiutował dziś 17-letni Aleksander Orlikowski. O godzinie 18:00 na korcie Centralnym Parku Tenisowego „Olimpia” Polak zmierzył się z francuskim Manuelem Guinardem. Mimo walecznej postawy nie zdołał zaskoczyć faworyzowanego rywala.

Spotkanie z udziałem jednego z dwóch reprezentujących gospodarzy uczestników Poznań Open rozpoczęło się dla młodszego z graczy bardzo dobrze. Od pierwszych piłek Orlikowski był skoncentrowany i zręcznie wykorzystywał błędy przeciwnika. Dzięki temu błyskawicznie doczekał się pierwszych szans na przełamanie. Prowadzenie objął za sprawą drugiej z nich. Niestety jednak notowany w rankingu ATP na 265. miejscu Francuz rozpędzał się z minuty na minutę i to on na swoim koncie zapisał trzy kolejne gemy.

Taki obrót wydarzeń nie podłamał 17-letniego reprezentanta Polski, który również odpowiedział wykorzystanym break-pointem. Po chwili sam popełnił jednak kilka błędów z głębi kortu i znów dał się przełamać. Ósmego gema Francuz bez większych problemów zapisał na swoim koncie. Młody Polak, mimo kilku widowiskowych zagrań nie zdołał już odwrócić losów pierwszego seta.

Otwarcie drugiej partii wlało w serca kibiców Orlikowskiego nową nadzieję. 17-latek po raz kolejny rozpoczął od szybkiego przełamania przeciwnika. Tak wypracowaną przewagę potwierdził następnie przy własnym serwisie, ale choć tym razem prowadzenie utrzymał nieco dłużej, losy kolejnych wymian potoczyły się bliźniaczo podobnie do tego, co działo się w pierwszym secie. W decydujących momentach Manuel Guinard nie wstrzymywał ręki i rzadko się mylił, a reprezentantowi gospodarzy ponownie przytrafił się kryzys na wagę straconego serwisu. Orlikowski zdołał jeszcze odrobić straty, ale przy stanie 5-6 ponownie zawiodło go własne podanie. Tym samym w drugiej rundzie zameldował się starszy o siedem lat Manuel Guinard.

Polak nie żegna się jednak jeszcze z turniejem. Pojutrze u boku syna legendarnego Bjorna Borga stanie do rywalizacji w grze podwójnej. Po drugiej stronie siatki czekać będzie młodszy brat Stefanosa Tsitsipasa – Petros oraz Rumun Victor Cornea.

Pewny awans do drugiej rundy Poznań Open wywalczyła dziś natomiast turniejowa „jedynka”. Notowany w rankingu ATP na 121. pozycji Hiszpan Bernabe Zapata Miralles byłemu półfinaliście zawodów – Kimmerowi Coppejansowi oddał tylko dwa gemy. Z grą na poznańskich kortach już po pierwszym meczu pożegnał się także były finalista turnieju – Guido Andreozzi. 29-letni Argentyńczyk w dwóch setach uległ Aleksandarowi Vukiciowi.


Wyniki

Poznań Open – pierwsza runda singla:

Aleksander Orlikowski (WC) – Manuel Guinard 3-6, 5-7,