Kyrgios o walce z samookaleczeniem i wsparciu Murraya

/ Izabela Modrzewska , źródło: ubitennis.net/oprac.własne, foto: AFP

Nick Kyrgios wyznał w ostatnim wywiadzie, że przez prawie dwa lata zmagał się z uzależnieniem od bólu. Przez ten okres wielokrotnie okaleczał swoje ciało. 

W rozmowie z Piersem Morganem na kanale TalkTV, australijski tenisista opowiedział o swoich problemach mentalnych i próbie samobójczej w 2019, przez co trafił do szpitala psychiatrycznego.

To był trudny okres. Wygrałem turnieje pijąc alkohol każdego wieczoru i dokonując samookaleczenia dla zabawy. Uzależniłem się od bólu. Nienawidziłem samego siebie. Nie znosiłem wstawać i być Nickiem Kyrgiosem – przyznał.

Finalista Wimbledonu dodał, że to Andy Murray jako pierwszy zauważył nacięcia na jego ciele podczas ich wspólnego treningu cztery lata temu i próbował mu pomóc. – Gdy zauważył ślady po okaleczeniach na ramieniu, zapytał co to jest. Chciał mi coś doradzić, ale byłem uparty i nie słuchałem go. Oczywiście jestem mu bardzo wdzięczny. 

Australijczyk ma nadzieję, że dzięki zabraniu głosu w sprawie zdrowia psychicznego, będzie mógł pomóc tym, którzy również zmagają się z podobnymi problemami. Jak przyznaje, wiele ludzi wysyła mu wiadomości. Za niektórymi rozmawia również telefonicznie. – Czuję, że staję się dla nich „latarnią morską”. Kiedy są przytłoczeni i uciekają w alkohol czy narkotyki, mogą się dzięki mnie otworzyć, bo utożsamiają się ze mną.