Linette nie wykorzystała szansy

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: Własne, foto: AFP

W pierwszej rundzie turnieju w Eastbourne grająca jako „lucky loser” Magda Linette zmierzyła się z inną „szczęśliwą przegraną” Pauline Parmentier. Bardzo wyrównane spotkanie 7:6 (2), 2:6, 6:4 wygrała Francuzka.

Mimo porażki w eliminacjach z Samanthą Stosour, Magda Linette znalazła się w drabince głównej turnieju w Eastbourne jako „szczęśliwa przegrana”. Pierwotnie miała zmierzyć się z rozstawioną z „12” Chinką Wang Qiang, jednak ta wycofała się przez kontuzję pleców. Jej miejsce zajęła notowana kilka pozycji niżej od Polki, Francuzka Pauline Parmentier.

Spotkanie od początku było dość wyrównane, choć lepiej weszła w mecz Francuzka. Rozpoczęła ona od przełamania Linette. Na szczęście Polka szybko odrobiła straty, wyrównując na 3:3. Po pierwszych bardzo zaciętych gemach, kolejne były raczej pewnie wygrywane przez serwujące. W związku z tym do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break. Choć pierwszego mini breaka, na 2:1, zdobyła poznanianka, to Francuzka cieszyła się po kilku minutach z prowadzenia w tym starciu. Od tego stanu wygrała sześć punktów z rzędu.

Od początku drugiego seta inicjatywa była po stronie Linette. Parmentier zdołała jeszcze wybronić swój serwis w gemie otwarcia, choć musiała obronić aż cztery break pointy. Kolejnych pięć gemów wygrała jednak Polka, pewnie zmierzając ku wyrównaniu. Nasza tenisistka nie wypuściła przewagi i zwyciężyła w tej partii 6:2.

Decydująca część spotkania ponownie była bardzo zacięta. W połowie seta bliżej triumfu była Linette, która zdobyła przełamanie na 3:2. Niestety nie zdołała ona utrzymać tej przewagi. Od prowadzenia 4:2 przegrała cztery gemy z rzędu. Dzięki temu to Parmentier może się już szykować do starcia z Poloną Hercog bądź Barborą Strycovą.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Pauline Parmentier (Francja, LL) – Magda Linette (Polska, LL) 7:6 (2), 2:6, 6:4