Madryt. Hurkacz nie wykorzystał piłek meczowych

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz zakończył występ w tegorocznej edycji Mutua Madrid Open na pierwszej rundzie. Polak uległ Johnowi Millmanowi 7:5, 6:7(7), 3:6, mimo że w drugim secie miał trzy piłki meczowe. 

Hubert Hurkacz i John Millman mieli okazje grać ze sobą trzy razy. W 2017 i 2018 roku spotkali się w challengerach, natomiast w sezonie 2020 zmierzyli się w drugiej rundzie Australian Open. Wszystkie te pojedynki wygrał Australijczyk, a Polak ugrał tylko jednego seta. Mimo to we wtorek to „Hubi” był faworytem meczu, choć wiadome było, że 31-latek z Brisbane będzie wymagającym rywalem. I o tym kolejny raz przekonał się nasz zawodnik.

W partii otwarcia obaj tenisiści grali dokładnie i skupiali się przede wszystkim na własnych podaniach. Hurkacz częściej starał się przejmować inicjatywę w wymianach i atakować, jednak Millman świetnie spisywał się w obronie. Do dwunastego gema żaden z zawodników nie miał ani jednej szansy na przełamanie. Pierwsza i jedyna okazja pojawiła się przy stanie 6:5 dla naszego reprezentanta, który wywarł większą presję na przeciwniku i tym samym zapisał seta na swoje konto.

W drugiej odsłonie także nie brakowało zaciętej walki i wyrównanych wymian. Ponownie dominowali serwujący, choć w ósmym gemie Hurkacz miał dwie szanse na odebranie podania rywalowi. Australijczyk wybronił się jednak skutecznym podaniem i zażegnał niebezpieczeństwo. Losy partii rozstrzygnął tie-break, który obfitował w wiele zwrotów akcji. Na początku przeważał Polak i wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą. Wyszedł na prowadzenie 6-4, ale przy drugiej piłce meczowej popełnił podwójny błąd serwisowy. Trzeci meczbol także nie został wykorzystany, a przy piłce setowej dla Australijczyka, Hurkacz ponownie dwa razy zepsuł podanie.

Taki obrót spraw nie podłamał jednak mistrza Miami Open 2021, który w pierwszym gemie trzeciej partii przełamał rywala do zera. W kolejnym gemie Millman pierwszy raz w meczu miał szanse na breaka, ale nasz tenisista się wybronił. Ta sztuka nie udała już mu się w czwartym gemie, kiedy to 31-latek z Brisbane odebrał podanie Polakowi. Od tego momentu gra Hurkacza była coraz słabsza, a z kolei Australijczyk czuł się na korcie coraz pewniej i stopniowo zyskiwał przewagę. Do kluczowego przełamania doszło w ósmym gemie i Millman objął prowadzenie 5:3. W następnym gemie niżej notowany tenisista dokończył dzieła przy drugiej piłce meczowej.

W drugiej rundzie rywalem Millmana będzie Daniel Evans.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

John Millman (Australia) – Hubert Hurkacz (Polska, 12) 5:7, 7:6(7), 6:3