Madryt. Najlepsi jeszcze nie zaczęli, a Dimitrow już odpadł

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Grigor Dimitrow od trzech lat nie może wygrać meczu w Madrycie. W Caja Magia, gdzieś niegdyś pokonywał Novaka Dżokovicia, dopada go  niemoc. Tym razem przegrał 3:6, 6:3, 6:7(5) z Lloydem Harrisem. W poniedziałkowe popołudnie do 2. rundy awansowali też m.in. Asłan Karacew oraz Daniel Evans. 

W trzech pierwszych startach w Mutua Madrid Open Dimitrow wygrał siedem spotkań, w tym z Novakiem Dżokoviciem, Stanem Wawrinką czy Fabio Fogninim. Śmiało można było więc wysnuć wniosek, że korty w Madrycie mu odpowiadają. Kilka ostatnich występów to jednak porażki z niżej notowanymi rywalami, którym na dodatek daleko do miana specjalistów od gry na kortach ziemnych.

Zła seria Bułgara ma początek w 2018 roku. Wówczas jako czwarta rakieta świata miał w pierwszej rundzie ,,wolny los”, a w drugiej uległ Milosowi Raoniciowi. Dwa lata temu nie sprostał w pierwszej rundzie Taylorowi Fritzowi, a tym razem odprawił go Lloyd Harris. Dimitrow przegrał 3:6, 6:3, 6:7(5), mimo że w decydującym secie odrobił straty ze stanu 2:5, 0:40. Ostatnie słowo należało jednak do rywala.

Bułgar jest pierwszym rozstawionym tenisistą, który wypadł za burtę turnieju. Pierwszej rundy nie miał wolnej, ponieważ taki przywilej spotkał tylko ośmiu najwyżej notowanych, a przy nazwisku Dimitrowa widniała liczba ,,13″.

Bardzo zacięty był też pojedynek Daniela Evansa z Jeremym Chardym. Tenisiści od pierwszych piłek się nie oszczędzali i na korcie zostawili mnóstwo sił. Mocniej pożałował tego starszy o trzy lata Francuz, który po trwających ponad 2 godziny dwóch pierwszych nie był w stanie nadążyć za rywalem w kolejnej odsłonie rywalizacji. Evans wygrał 7:6(6), 6:7(7), 6:2 i już po raz trzeci w tym sezonie pokonał Chardy’ego.

Rywalem Brytyjczyka w drugiej rundzie może być Hubert Hurkacz. Polak, rozstawiony w Madrycie z ,,12″, musi najpierw jednak uporać się z Johnem Millmanem.

W drugiej rundzie zameldowała się też największa tegoroczna rewelacja w cyklu ATP, czyli Asłan Karacew. Rosjanin bez większych problemów pokonał 7:5, 6:4 Ugo Humberta. W ten sposób utworzyła się bardzo ciekawa para na etapie drugiej rundy. Kolejnym rywalem Karacewa będzie bowiem Diego Schwartzman.


Wyniki

Poniedziałkowe mecze 1. rundy:

Daniel Evans (Wielka Brytania) – Jeremy Chardy (Francja) 7:6(6), 6:7(7), 6:2
Lloyd Harris (RPA) – Grigor Dimitrow (Bułgaria, 13) 6:3, 3:6, 7:6(5)
John Isner (USA) – Miomir Kecmanović (Serbia) 6:4, 7:6(6)
Asłan Karacew (Rosja) – Ugo Humbert (Francja) 7:5, 6:4
Dominik Koepfer (Niemcy) – Reilly Opelka (USA) 6:4, 6:4