Madryt. Świątek powalczy o ćwierćfinał

/ Natalia Kupsik , źródło: własne, foto: AFP

Za Igą Świątek drugi udany występ w Mutua Madrid Open. Polka ponownie wywiązała się z roli faworytki i po niezwykle emocjonującym meczu w dwóch setach pokonała Laurę Siegemund. Wkrótce o ćwierćfinał hiszpańskiego turnieju rangi Masters 1000 powalczy z Ashleigh Barty.

Debiutująca w tym roku na madryckiej mączce 19-latka z notowaną w rankingu WTA na 59. miejscu Niemką zmierzyła się dziś po raz pierwszy w karierze. Stawką ich pojedynku był awans do trzeciej rundy Mutua Madrid Open, w której czekała już górująca wcześniej nad Tamarą Zidansek liderka światowych list. Starcie z Siegemund kosztowało Igę Świątek wiele nerwów, ale nasza reprezentantka rozstrzygnęła je na swoją korzyść.

Już na otwarcie meczu Polka musiała odeprzeć serię odważnych ataków rywalki. Siegemund na kort wyszła bardzo zmotywowana i od pierwszych piłek na stronę przeciwniczki posyłać zaczęła bardzo agresywne returny. Tym samym błyskawicznie wypracowała sobie trzy piłki na przełamanie. Iga Świątek popisała się wtedy jednak dużym opanowaniem. To ona na swoim koncie zapisała pięć kolejnych punktów i zwycięsko wyszła z opresji. W następnym gemie skorzystała z kolei z niepewnej dyspozycji serwisowej Niemki i zanotowała pierwszego break pointa. Niestety kilka chwil później sama miała w tym elemencie problemy. Ceną za ryzyko przy drugim serwisie okazało być przełamanie powrotne. W miarę upływu czasu Świątek zdawała się czuć na korcie coraz pewniej. W czwartym gemie bez straty punktu odebrała rywalce serwis, by następnie również „na sucho” potwierdzić przewagę przy własnym podaniu . Na tablicy pojawił się wynik 4-1. Od tego momentu gemy padały już łupem serwujących, a Polka objęła wkrótce prowadzenie w meczu.

Drugą odsłonę spotkania Iga Świątek rozpoczęła od szybkiego wywalczenia trzech break pointów. Siegemund znalazła się więc w niełatwym położeniu. Mimo długiej walki o obronę przed przełamaniem straciła serwis, ale niepowodzenie zupełnie jej nie zniechęciło. Już po chwili dzięki kilku świetnie skonstruowanym akcjom doczekała się szansy na odrobienie strat. 19-letnia Polka utrzymała jednak koncentrację i nie tylko potwierdziła przewagę, ale nawet ją powiększyła. Niestety jednak kolejne trzy gemy padły łupem Siegemund. Świetny okres gry w jej wykonaniu Świątek przerwać zdołała dopiero w siódmym gemie. To wtedy ponownie ją przełamała i była już coraz bliżej końcowego triumfu. Jak się jednak okazało obie zawodniczki zaserwowały jeszcze kibicom nieprawdopodobne emocje. Przy stanie 5-3 Świątek prowadziła już 40:0, ale długo nie była w stanie przypieczętować awansu. Siegemund nie bez pomocy nieco nerwowej na tym etapie Polki obroniła w sumie dziesięć piłek meczowych, a dwukrotnie miała nawet okazję na przełamanie powrotne. Ostatecznie jednak to Iga Świątek zameldowała się w trzeciej rundzie Mutua Madrid Open.


Wyniki

Druga runda:

Iga Świątek (Polska) – Laura Siegemund (Niemcy)  6-3, 6-3,