Marek awansował do 1/8 finału… i skończył się turniej

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne / Sportface, foto: Peter Figura

Wojciech Marek brał udział w turnieju ITF w Monastyrze. Wygrał pierwszy mecz i awansował do 1/8 finału. Na tym przygoda polskiego tenisisty jednak się zakończyła, a przyczyną wcale nie była jego przegrana.

Monastyr to miasto znajdujące się w Tunezji. Było ono organizatorem turnieju ITF o puli nagród 15 tysięcy dolarów. Na udział w zawodach zdecydowało się kilku ciekawych tenisistów m.in. Polak Wojciech Marek.

19-latek zdążył rozegrać jednak tylko jeden mecz. W pierwszej rundzie pokonał Włocha Antonio Campo 6:0, 6:3. W następnym spotkaniu jego rywalem miał być Francuz Lilian Marmouse. Mecz nie doszedł jednak do skutku, podobnie jak wszystkie pozostałe spotkania.

Co było przyczyną takiego stanu rzeczy? Decyzja tunezyjskiego rządu, na mocy której z dnia na dzień zostały odwołane wszystkie imprezy sportowe i kulturalne odbywające się na terenie tego kraju. Tenisiści na pewno czują spore rozczarowanie, że zabrano im okazję do rywalizacji.

Pozostaje jednak bardzo istotne pytanie, czy takie decyzje podejmowane z dnia na dzień w trakcie turnieju są optymalne? Czy przerywanie rozpoczętych zawodów jest słuszne? Faktem jest, że dla świata nie tylko tenisowego, ale i całego sportu, takie ruchy nie są dobrym prognostykiem na przyszłość.