Marian Vajda o kontuzji Dżokovicia: Jestem bardzo zaniepokojony

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.tennisnet.com, foto: AFP

Mimo że podczas Australian Open Novak Dżoković podkreślał, że boryka się ze zdrowotnymi problemami, zdołał ostatecznie sięgnąć po mistrzowski tytuł. Tym samym wielu z przymrużeniem oka potraktowało jego dotyczące kontuzji słowa. Trenerzy Serba przekonują jednak, że może ona istotnie wpłynąć na najbliższe starty lidera rankingu.

Na kontuzję mięśnia brzucha Novak Dżoković zaczął skarżyć się w meczu trzeciej rundy Australian Open, kiedy to stoczyć przyszło mu zacięty, pięciosetowy bój z Taylorem Fritzem. Choć na pewnym etapie zmagań wydawało się już nawet, że może ona pod znakiem zapytania postawić dalszy udział Serba w turnieju, stało się zupełnie inaczej. Po meczu zawodnik poddał się badaniom, ale ich wyniki nie przekonały go do rezygnacji z rywalizacji. Co więcej jak się wkrótce okazało w newralgicznych momentach gry z niebywałą skutecznością przechylał on na swoją korzyść szalę zwycięstwa. Tym samym w jego kierunku błyskawicznie napływać zaczęły głosy w wątpliwość poddające prawdziwość opisywanych dolegliwości. Postawę lidera rankingu negatywnie ocenił między innymi Toni Nadal, który uznał, że Dżoković najwyraźniej bardziej niż to konieczne obnosi się ze swoim bólem.

Niedawno na zarzuty te odpowiedzieć postanowili członkowie sztabu lidera rankingu, którzy podkreślają, że stan zdrowia ich podopiecznego wydaje się naprawdę poważny. Związane z tym obawy już jakiś czas temu wyraził Goran Ivanisević. W wywiadzie dla Kurir Sport w podobnym tonie sprawę skomentował także Marian Vajda.

– Musimy zobaczyć jak po ostatnich zawirowaniach będzie wyglądał terminarz jego startów. Jestem bardzo zaniepokojony jego kontuzją i rozmawiamy o zmniejszeniu liczby turniejów, w których ma wziąć udział w 2021 roku. Na ten moment najważniejsze jest jego zdrowie – powiedział słowacki szkoleniowiec Serba.

W innej wypowiedzi były zawodnik podzielił się również wrażeniami dotyczącymi osiemnastego wielkoszlemowego triumfu Dżokovicia.  Oceniając jego występ zdradził między innymi, co najbardziej podobało mu się w grze Serba.

– Jest mi bardzo przykro, że mnie tam nie było. Nigdy nie zapomnę pierwszego tytułu, który Nole zdobył w Melbourne w 2008 roku. Towarzyszyłem mu podczas większości jego sukcesów i to, że nie mogłem być obok gdy zdobywał tytuł tak ważny, jak ten z Australian Open bardzo mnie zezłościło – przyznał Vajda – W okresie przygotowawczym położyliśmy większy nacisk zarówno na jego pierwszy, jak i na drugi serwis. To była przyjemność móc z dystansu obserwować, jak się w tym elemencie poprawił i jak zadziałało to na jego korzyść – dodał.