Mariusz Fyrstenberg nie jest już kapitanem reprezentacji Polski

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: PZT/Riverine Herald, foto: Tomasz Zasinski / 058sport.pl / NEWSPIX.pl

Mariusz Fyrstenberg zakończył pracę w roli kapitana reprezentacji Polski w Pucharze Davisa. Funkcję tę pełnił przez prawie siedem lat.

Podjąłem decyzję o zakończeniu pracy w roli kapitana reprezentacji Polski w Pucharze Davisa. Tenis jest sportem indywidualnym, ale gra dla reprezentacji to zawsze coś znacznie większego niż własne nazwisko. Dziękuję zawodnikom za zaufanie, profesjonalizm, poświęcenie i każdy wspólnie wywalczony punkt. Praca z wami oraz możliwość wspierania was w reprezentowaniu Polski były dla mnie ogromnym przywilejem. Ogromne podziękowania kieruję do całego sztabu, czyli wszystkich pracujących w cieniu. Wasza wiedza, pasja i nieocenione wsparcie każdego dnia tworzyły zespół, na który zawsze można liczyć. Dziękuję także Polskiemu Związkowi Tenisowemu za zaufanie, zapewnienie komfortowych warunków do prowadzenia kadry oraz siedem lat owocnej współpracy. Zamykam ten rozdział z dumą i wdzięcznością. Do zobaczenia na tenisowym szlaku – powiedział.

Reprezentacja Polski za jego kadencji trzykrotnie z rzędu – w latach 2024, 2025 i 2026 – wystąpiła w Grupie Światowej I Pucharu Davisa. Warto też dodać, że reprezentacja zajmuje 31. miejsce w rankingu, a w marcu 2020 roku plasowała się dopiero na 49. pozycji.

Mariusz Fyrstenberg przez blisko siedem lat z ogromnym zaangażowaniem prowadził drużynę, budując wspólnie z zawodnikami i sztabem drużynę opartą na zaufaniu, odpowiedzialności i dumie z reprezentowania kraju. W imieniu Polskiego Związku Tenisowego dziękuję mu za wykonaną pracę i wszystkie emocje, których dostarczała nam reprezentacja. Szanujemy jego decyzję i życzymy powodzenia w kolejnych wyzwaniach – powiedział prezes Polskiego Związku Tenisowego – Dariusz Łukaszewski.

Mariusz Fyrstenberg na konferencji prasowej zabrał głos również w sprawie występów Huberta Hurkacza w reprezentacji Polski.

Jesteśmy wystarczająco dobrzy, żeby się jeszcze rozwinąć. Zdecydowanie brakuje nam Hurkacza. On nie chce grać i mam nadzieję, że to się zmieni. To dość frustrujące. Inni poświęcają turnieje, walczą o każdą piłkę, a nasz najlepszy zawodnik nie gra w reprezentacji, jednocześnie występując w następnym tygodniu w turniejach singlowych i deblowych – przyznał Mariusz Fyrstenberg.