Marsylia. Hubert Hurkacz na szczycie turniejowej drabinki

/ Artur Kobryn , źródło: atptour.com, twitter.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz jest najwyżej rozstawionym tenisistą w halowym turnieju ATP 250 w Marsylii. Polak będzie w tej imprezie bronił zdobytego przed rokiem tytułu.

Po udanym weekendzie w Taszkiencie i pokonaniu Uzbekistanu w Pucharze Davisa, Hubert Hurkacz wraca do Europy, by walczyć o kolejne triumfy w rozgrywkach ATP. Pierwszy występ Polak zanotuje w Marsylii, w której przed 12. miesiącami okazał się najlepszy. Tak jak podczas ubiegłorocznej edycji tych zmagań, tak i teraz, wrocławianin jest w niej rozstawiony z numerem jeden.

Oznacza to, że w pierwszej rundzie otrzymał on „wolny los” i na swojego przeciwnika w inauguracyjnym spotkaniu musi jeszcze poczekać. Co ciekawe, może w nim dojść do rewanżu za ubiegłoroczny finał. Potencjalnym oponentem Polaka jest bowiem tenisista gospodarzy, Benjamin Bonzi. Aby doszło do tego pojedynku, występujący z „dziką kartą” 27-latek z Nimes, musi pokonać świeżo upieczonego reprezentanta Kazachstanu, Aleksandra Szewczenkę.

W sekcji Hurkacza, innym rozstawionym graczem jest Lorenzo Musetti. Oznaczony „szóstką” Włoch, by się z nim zmierzyć, musi najpierw pokonać Węgra Fabiana Marozsana, a następnie zwycięzcę starcia pomiędzy Tomaszem Machaczem, a Andy Murray’em. Szkot w Marsylii będzie walczył o wygranie pierwszego meczu w tym sezonie. W górnej połówce drabinki znalazł się również rozstawiony z numerem czwartym Ugo Humbert oraz turniejowa „piątka”, Alejandro Davidovich Fokina.

Na jej drugim końcu umieszczony został z kolei Grigor Dimitrow. Bułgar swój występ na południu Francji rozpocznie od pojedynku z Sebastianem Kordą lub zawodnikiem wyłonionym z eliminacji. Spośród najwyżej klasyfikowanych graczy, w dolnej części drabinki, rozlosowani byli także Karen Chaczanow, Felix Auger-Aliassime oraz Jirzi Leheczka.