Marzenia muszą poczekać

/ Anna Niemiec, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

W niedzielę udanie zmagania w Paryżu zainaugurowały Karolina Pliszkova, Garbine Muguruza i Belinda Bencic. Angelique Kerber nie zdążyła odbudować formy po kontuzji kostki i już po pierwszym meczu pożegnała się z turniejem.

Niemka, która marzenia o skompletowaniu karierowego Wielkiego Szlema będzie musiała odłożyć przynajmniej do przyszłego roku, przegrała z Anastazją Potapową.  W pierwszym secie młoda Rosjanka dwukrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą przełamania, ale była liderka światowego rankingu za każdym razem szybko odrabiała straty i na tablicy pojawił wynik 4:4. Niezwykle agresywnie grająca 18-latka urodzona w Saratowie w końcówce partii utrzymała jednak nerwy na wodzy i objęła prowadzenie 1:0 w meczu. W drugiej odsłonie meczu reprezentantka Rosji poszła za ciosem i szybko odskoczyła na 4:0. Leworęczna tenisistka zdołała odrobić stratę jednego przełamania, ale rywalka na więcej już jej nie pozwoliła i po 73 minutach walki odniosła największe zwycięstwo w karierze.

Mój telefon eksplodował – wyznała po meczu debiutująca w stolicy Francji Potapowa. – Próbowałam się koncentrować tylko na sobie, na tym jak gram i biegam. Nie chciałam myśleć o tym wielkim korcie, o Kerber, która jest świetną zawodniczką. Przyjechałam pokazać swój najlepszy tenis i to właśnie zrobiłam. Nie mogłam się doczekać meczu przeciwko Angelique, bo bardzo lubię jej grę. Ona była jedną z moich idolek, jak byłam młodsza, więc często podglądałam jej mecze. Gdy wchodzisz na kort, żeby zagrać ze swoją idolką, musisz pokazać to co masz najlepsze.

Następną rywalką Anastazji Potapowej będzie Marketa Vondrousova, która wyeliminowała Wang Yafan.

Bez większych problemów do drugiej rundy awansowały Karolina Pliszkova i Belinda Bencic. Turniejowa „dwójka” oddała pięć gemów Madison Brengle, a Szwajcarka straciła o jednego więcej w pojedynku z Jessiką Ponchet.

Zdecydowanie ciężej na zwycięstwo musiała zapracować Garbine Muguruza. Hiszpanka i Taylor Townsend dostąpiły zaszczytu rozegrania pierwszego w historii pojedynku na korcie im. Simonne Mathieu. Amerykanka wygrała pierwszego seta 7:5, ale w dwóch kolejnych tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego była już zdecydowanie lepsza.

Taylor ma nietypowy styl gry, świetnie wykorzystuje lewą rękę – skomplementowała rywalkę po meczu tenisistka rozstawiona z numerem 19. – Jest bardzo utalentowana, a mnie chwilę zajęło, żeby przyzwyczaić się do kortu, złapać rytm. Grałam z nią po raz pierwszy i w pierwszym secie nie miałam dobrego plany na grę. Później udało mi się jednak znaleźć sposób, żeby odwrócić przebieg pojedynku.

Muguruza o miejsce w trzeciej rundzie zagra z Johanną Larsson, która pokonała Magdalenę Rybarikovą.

Udanie rywalizację w Paryżu rozpoczęły również Kristina Mladenovic, Petra Martić, Kateryna Kozłowa i Kristina Kucova, która wyrzuciła z turnieju Swietłanę Kuzniecową.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Karolina Pliszkova (Czechy, 2) – Madison Brengle (USA) 6:2 6:3

Anastazja Potapowa (Rosja) – Angelique Kerber (Niemcy, 5) 6:4 6:2

Belina Bencic (Szwajcaria, 15) – Jessika Ponchet (Francja, WC) 6:1 6:4

Garbine Muguruza (Hiszpania, 19) – Taylor Townsend (USA) 5:7 6:2 6:2

Petra Martić (Chorwacja, 31) – Ons Jabeur (Tunezja) 6:1 6:2

Johanna Larsson (Szwecja) – Magdalena Rybarikova (Słowacja) 6:3 6:4

Kristina Mladenovic (Francja) – Fiona Ferro (Francja) 6:3 7:6(3)

Kristina Kucova (Słowacja, Q) – Swietłana Kuzniecowa (Rosja) 6:4 6:2

Laura Siegemund (Niemcy) – Sofia Żuk (Rosja, Q) 6:3 6:3

Kateryna Kozłowa (Ukraina) – Bernarda Pera (USA, Q) 6:2 7:6(5)

Marketa Vondrousova (Czechy) – Yafan Wang (Chiny) 6:4 6:3

Recman