Miami. Bez gry na Hard Rock Stadium, ale być może z kibicami

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: Tennisnet.com, foto: AFP

Organizatorzy turnieju w Miami poinformowali, że Hard Rock Stadium nie będzie w tym roku główną areną zmagań. Niewykluczone jednak, że podczas turnieju rywalizację będą mogli oglądać z trybun kibice.

Tegoroczna edycja Miami Open ma się rozpocząć 22 marca. Zawody te będą pierwszymi w tym sezonie rangi ATP Masters 1000 oraz drugimi rangi WTA 1000. Zawody odbędą się mimo pandemicznych utrudnień, w przeciwieństwie do towarzyszących im zwykle zmagań w Indian Wells.

Ze względu na panującą sytuację organizatorzy nie planują jedna wykorzystywać tym razem jako kortu głównego Hard Rock Stadium. Służąca normalnie do futbolu amerykańskiego arena może pomieścić nawet ponad 65 tysięcy widzów, a na potrzeby zawodów tenisowych udostępniano 14 tysięcy miejsc.

Przy pandemicznych obostrzeniach granie na tak wielkim stadionie nie bardzo ma jednak sens, dlatego za główną arenę zmagań posłuży mniejszy Grandstand. Podejrzewa się, że trybuny obiektów w Miami będą mogły w tym roku zostać zapełnione w 20 procentach. Ostateczne decyzje zapadną jednak dopiero w kolejnych dniach. Wciąż nie można wykluczyć, że zawody odbędą się bez udziału kibiców.