Miami. Dobry znajomy na drodze Huberta Hurkacza

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Stefanos Tsitsipas to kolejny rywal Huberta Hurkacza w tegorocznej edycji Miami Open. Pojedynek między Polakiem i Grekiem wyłoni jednego z półfinalistów w dolnej połówce drabinki.

Tenisista z Aten to finalista rywalizacji deblowej oraz uczestnik czwartej rundy poprzedniej edycji amerykańskiego tysięcznika. W tym roku piąty zawodnik świata już poprawił ostatni wynik w grze pojedynczej. W drodze do najlepszej ósemki największy problem miał w trzeciej rundzie. Kei Nishikori urwał tenisiście z Hellady seta.

W siódmym w karierze ćwierćfinale turnieju rangi ATP 1000 rywalem Tsitsipasa będzie Hubert Hurkacz. Nasz tenisista w czwartek spróbuje poprawić najlepszy wynik w turniejach tej rangi. Dotychczas w ósemce „tysięcznika” był tylko raz, przed dwoma laty w Indian Wells. Wówczas zatrzymał go Roger Federer. Teraz ponownie stanie przed szansą awansu do najlepszej czwórki. Tym razem w miejscu w którym, jak sam przyznał, czuje się bardzo dobrze.

– W zeszłym roku spędziłem tu ponad pięć miesięcy. Tak więc jestem przyzwyczajony do panujących tu warunków i pogody, dlatego myślę, że jest to dla mnie pewna przewaga nad pozostałymi. Nie było mnie na tym etapie od dłuższego czasu, dlatego jestem oczywiście bardzo podekscytowany, że mogę rozegrać kolejny mecz tutaj w Miami. Postaram się zagrać jak najlepiej – odniósł się do czekającego go wyzwania polski tenisista.

Dotychczas obaj zawodnicy spotykali się siedmiokrotnie. Tylko raz zwycięsko z kortu schodził Hurkacz. Czwartkowe spotkanie zaplanowano jako pierwszy pojedynek na głównym korcie i rozpocznie się o godzinie 19:00 polskiego czasu.