Miami. Hurkacz na Grandstandzie ze świeżo upieczonym mistrzem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne, foto: AFP

W nocy z piątku na sobotę kolejny mecz w Miami Open rozegra Hubert Hurkacz. Rywalem najlepszego obecnie polskiego tenisisty będzie triumfator ostatniej imprezy rangi ATP Masters 1000 w Indian Wells – Dominic Thiem.

Zarówno Polak, jak i Austriak mają za sobą bardzo udany występ w kalifornijskiej imprezie. Notowany obecnie na 54. miejscu w rankingu wrocławianin podczas BNP Paribas Open 2019 dotarł do ćwierćfinału, w którym musiał uznać wyższość jednego z najlepszych tenisistów w historii – Rogera Federera. Z kolei Austriak w trzecim finale tej rangi zdołał w końcu sięgnąć po premierowy tytuł.

Los sprawił, że po przenosinach do Miami drogi Hurkacza i Thiema przecięły się na etapie drugiej rundy. Dla Polaka będzie to drugi pojedynek w tegorocznej edycji, na otwarcie pokonał Matteo Berrettiniego. Z kolei rozstawiony z numerem trzy Austriak zadebiutuje na nowym obiekcie Hard Rock Stadium. W pierwszej rundzie miał bowiem ,,wolny los".

Będzie to pierwsze spotkanie obu tenisistów i każdy z nich wypowiada się o rywalu z szacunkiem. – Zrobię wszystko, aby w Miami podtrzymać mą dobrą passę i wygrywać kolejne mecze. Jednak już na początek czeka mnie ciężka przeprawa – przyznał austriacki tenisista. – Mój rywal jest w świetnej formie, więc będę musiał dać z siebie wszystko, żeby z nim powalczyć. Będzie to bardzo interesujące spotkanie – tak z kolei na temat rywala w meczu drugiej rundy wypowiedział się najwyżej notowany polski tenisista.

Mecz Huberta Hurkacza i Dominica Thiema zaplanowany jest jako piąte spotkanie na Grandstandzie, czyli drugim co do ważności korcie kompleksu w Miami. Przed Polakiem i Austriakiem zagrają kolejno: Kei Nishikori z Duszanem Lajoviciem, Venus Williams z Carlą Suarez Navarro, Nick Kyrgios z Aleksandrem Bublikiem i broniąca tytułu Sloane Stephens z Ons Jabeur.