Miami. Pewny awans Hurkacza, czas na starcie z Thiemem!

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto: AFP

Po świetnym występie w Indian Wells przyszedł czas na debiut Huberta Hurkacza w drugim w tym sezonie turnieju rangi ATP Masters 1000. W pierwszej rundzie Miami Open Polak pewnie pokonał Matteo Berrettiniego. Po zwycięstwie 6:4, 6:3 nad Włochem, wrocławianina czeka starcie z triumfatorem BNP Paribas Open.

Notowany aktualnie na 54. miejscu w rankingu ATP Hubert Hurkacz rozpoczął turniej w Miami Gardens od starcia z klasyfikowanym o dwie pozycje wyżej Włochem Matteo Berrettinim. Tenisista z południa Europy co prawda w Indian Wells spisał się znacznie słabiej od Polaka, gdyż odpadł już w pierwszej rundzie, jednak w spotkaniu z Samem Querreyem nie był faworytem. Mimo niepowodzenia w Kalifornii i tak miał w zeszłym tygodniu powody do radości. Zdążył wystąpić w challengerze w Phoenix, którego wygrał. Dlatego też ciężko było wskazać jednoznacznie faworyta dzisiejszego pojedynku. Obydwaj zawodnicy prezentują w ostatnim czasie wysoką formę.

Zgodnie z oczekiwaniami spotkanie było wyrównane. W trakcie pierwszego seta to Włoch sprawiał jednak lepsze wrażenie. W gemie otwarcia miał nawet cztery break-pointy. Na szczęście Hurkacz wystarczająco szybko ustabilizował swoją grę i wyszedł z opresji. W całym secie to jednak Berrettini prezentował się nieznacznie lepiej. Nieco pewniej wygrywał swoje gemy serwisowe, mimo że miał mniejszą skuteczność pierwszego podania. W decydujących momentach zabrakło mu jednak zimnej krwi, tymczasem Polak potwierdził to, co pokazywał w Indian Wells – że jest silny psychicznie. Kiedy wyżej notowany tenisista serwował by wyrównać na 5:5 w pierwszym secie, nie ugrał nawet punktu. Dzięki temu to ,,Hurki" po 38 minutach gry był bliżej awansu do drugiej rundy.

Drugą odsłonę spotkania również pewniej rozpoczął triumfator z Phoenix. Tym razem udało mu się nawet zdobyć breaka na 2:1. Na szczęście najlepszy aktualnie polski zawodnik natychmiast odrobił straty. I w tej partii to on pokazywał się w kolejnych gemach z lepszej strony. Udało mu się znowu wygrać gema przy serwisie rywala, dzięki czemu wyszedł na prowadzenie 5:3. Utrzymanie własnego podania okazało się dla zawodnika z Wrocławia formalnością. Wywalczył trzy piłki meczowe i wykorzystał drugą z nich.

W drugiej rundzie rywalem Hurkacza będzie rozstawiony z “3” Dominic Thiem. Austriak jest w rewelacyjnej formie. W świetnym stylu wygrał turniej w Indian Wells, a starcie z Polakiem będzie dla niego pierwszym meczem w Miami. Nie podlega dyskusji, że finalista Roland Garros jest faworytem tego pojedynku, a zwycięstwo naszego reprezentanta byłoby sensacją. Z drugiej strony Hurkacz niejedną niespodziankę w ostatnim czasie sprawił…


Wyniki

Pierwsza runda singla
Hubert Hurkacz (Polska) – Matteo Berrettini (Włochy) 6:4, 6:3