Miami. Świątek zagra z finalistką z Dubaju

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

We wtorek wystartowały pierwsze spotkania tegorocznej edycji Miami Open. Do drugiej rundy awansowały m.in. Kaia Kanepi, Sorana Cirstea, Nadia Podoroska oraz Zarina Dijas, która wyeliminowała Venus Williams. Pierwszą rywalkę poznała Iga Świątek.

Reprezentantka Polski rozpocznie zmagania na Florydzie od pojedynku z Barborą Krejczikovą, która w trzech setach pokonała Annę Blinkovą. Czeszka, która do tej pory zdecydowanie większe sukcesy odnosiła w grze podwójnej, dwa tygodnie temu błysnęła formą w Dubaju. Zawodniczka naszych południowych sąsiadów doszła do finału imprezy rangi WTA 1000. Zatrzymała ją dopiero, będąca w świetnej formie w tym sezonie, Garbine Muguruza.

Miejsce w drugiej rundzie zawodów zapewniły sobie również Kaia Kanepi, Arantxa Rus, Laura Siegemund, Sorana Cirstea, Nadia Podoroska oraz Xinyu Wang.

Bardzo szybko z Miami Open pożegnała się Venus Williams. Trzykrotna mistrzyni tego turnieju nie znalazła sposobu na Zarinę Dijas. W pierwszej partii Kazaszka straciła tylko dwa gemy, ale w drugiej walka była niezwykle wyrównana. Do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. W tej dodatkowej rozgrywce Amerykanka obroniła dwie piłki meczowe, a potem sama wypracowała sobie dwie okazje na wygranie seta, ale żadnej z nich nie wykorzystała. Przy trzeciej piłce meczowej starsza z sióstr Williams popełniła błąd z forhandu i dopiero po raz w drugi w karierze przegrała w pierwszej rundzie zawodów rozgrywanych na Florydzie.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Barbora Krejczikova (Czechy) – Anna Blinkowa (Rosja) 6:1 3:6 6:3

Zarina Dijas (Kazachstan) – Venus Williams (USA) 6:2 7:6(10)

Kaia Kanepi (Estonia) – Lauren Davis (USA) 6:3 7:5

Arantxa Rus (Holandia) – Marie Bouzkova (Czechy) 6:3 6:2

Laura Siegemund (Niemcy) – Christina McHale (USA) 6:3 7:5

Sorana Cirstea (Rumunia) – Katrina Scott (USA, WC) 6:2 6:2

Nadia Podoroska (Argentyna) – Mayar Sherif (Egipt, WC) 6:3 6:1

Xinyu Wang (Chiny, WC) – Rebecca Peterson (Szwecja) 6:2 6:2