Miami: triumfalny powrót Klejbanowej

/ Krzysztof Domaradzki, źródło: wtatennis.com/własne, foto: AFP

Przez 10 miesięcy Alisa Klejbanowa walczyła o życie, zmagając się z nowotworem, który lekarze zdiagnozowali u niej w maju 2011 r. We wtorek Rosjanka wróciła na kort i w pierwszym spotkaniu od czasu uporania się z rakiem pokonała Johannę Larsson 2:6, 6:3, 6:2.

Po ubiegłorocznym turnieju w Rzymie świat obiegła druzgocąca wiadomość. Klejbanowa, która uskarżała się na objawy przypominające grypę, dowiedziała się, iż zmaga się z chorobą znacznie poważniejszą. Lekarze zdiagnozowali u niej Chłoniaka Hodgkina, zwanego również ziarnicą złośliwą. Rosjanka była w II fazie choroby, więc szansę na wyleczenie wynosiły 50%.

Przez niemal rok tenisowi eksperci ubolewali nad losem Rosjanki. W 2011 r. wdarła się do czołowej „dwudziestki” rankingu i w powszechnej opinii była jedną z najszybciej rozwijających się zawodniczek. W dorobku miała 2 turniejowe wygrane – w Kuala Lumpur i Seulu – dwie 4. rundy turniejów wielkoszlemowych (Australian Open i Wimbledonu), a także mogła pochwalić się zwycięstwami nad kilkoma utytułowanymi zawodniczkami, m.in. Aną Ivanović, Wierą Zwonariową, Jeleną Dementiewą czy Kim Clijsters.

Kilka tygodni temu świat obiegła kolejna nowina, tym razem szczęśliwa. Okazało się, że Rosjanka otrzyma dziką kartę do turnieju w Miami, co jednoznacznie sugerowało, że z nowotworem się uporała. I rzeczywiście, w spotkaniu z Johanną Larsson śladów jej choroby widać nie było.

W pierwszym secie stremowana powrotem Klejbanowa grała źle, lecz z każdą chwilą nabierała pewności. Pierwszą partię przegrała 2:6, lecz w dwóch kolejnych zwyciężała, odpowiednio 6:3 i 6:2, dzięki czemu w pierwszym oficjalnym meczu od czasu pokonania ciężkiej choroby zwyciężyła.

Teraz patrzę na moje mecze inaczej. To moja praca, ale ja naprawdę chcę tylko czerpać radość z każdego punktu i każdej chwili. Nawet gdy przegrałam pierwszego seta, chciałam pozostać pozytywnie nastawiona i po prostu cieszyć się z bycia na korcie. To dlatego byłam w stanie pozostać w meczu i odmienić jego przebieg – wyjaśniła po spotkaniu Klejbanowa.

Czułam, że im dłużej byłam na korcie, tym lepiej grałam. Tu nie chodzi o zwycięstwo, tylko o to, że wróciłam do gry. Gdybym przegrała, nie byłabym wściekła. Byłam po prostu szczęśliwa, mogąc rozgrywać piłki i czuć te wszystkie emocje ponownie. To coś, czego mi bardzo brakowało – przyznała 22-letnia Rosjanka, która w kolejnej rundzie zmierzy się z Marią Kirilenko.

W 2. rundzie zmagań w Miami zobaczymy także Monę Barthel. 21-letnia Niemka rozbiła Węgierkę Gretę Arn, zwyciężając 6:1, 6:0.

W następnej rundzie zmagań turnieju Sony Ericsson Open nie zabraknie także Jekateriny Makarowej, ćwierćfinalistki tegorocznego Australian Open, która pokonała Jelenę Dokić 6:1, 7:5.

Ciężką przeprawę miała za to Simona Halep. Rumunka długo męczyła się z Carlą Suarez Navaroo, żeby ostatecznie zwyciężyć 6:7(5), 6:3, 6:3.


Wyniki

Wyniki pierwszej rundy:
Alisa Klejbanowa (Rosja, WC) – Johanna Larsson (Szwecja) 2:6, 6:3, 6:2
Mona Barthel (Niemcy) – Greta Arn (Węgry) 6:1, 6:0
Jekaterina Makarowa (Rosja) – Jelena Dokic (Australia) 6:1, 7:5
Simona Halep (Rumunia) – Carla Suarez Navarro (Hiszpania) 6:7(5), 6:3, 6:3