Miedwiediew nie obroni tytułu w Rotterdamie

/ Artur Kobryn , źródło: atptour.com, własne, foto: AFP

Danił Miedwiediew nie przystąpi do obrony zdobytego przed rokiem tytułu w imprezie ATP 500 w Rotterdamie. Światowy numer trzy ogłosił, iż nie jest gotowy do powrotu do turniejowej rywalizacji po trudach niedawno zakończonego Australian Open.

27-latek z Moskwy za sobą wyjątkowo intensywny początek sezonu. W pierwszej tegorocznej imprezie wielkoszlemowej, podczas siedmiu rozegranych spotkań, spędził na korcie łącznie aż 24 godziny i 17 minut. Tym samym stał się rekordzistą pod względem czasu gry w jednym turnieju. Jak pamiętamy, całego tego wysiłku nie nagrodził jednak końcowym triumfem, gdyż w finale musiał uznać wyższość Jannika Sinnera.

Kolejnym przystankiem Miedwiediewa w rozgrywkach miały być zawody rangi ATP 500 w Rotterdamie. Przed rokiem to właśnie tam odnalazł utraconą wcześniej formę. W finale tych zmagań pokonał swojego przyszłego pogromcę z Melbourne i zapoczątkował serię triumfów w kolejnych imprezach. Następnie zwyciężał w Dosze, Dubaju, a zatrzymany został dopiero w finale turnieju w Indian Wells przez Carlosa Alcaraza. Tuż potem do swojego dorobku dołożył również wygraną w Miami.

Ubytek zdrowotny gry na Antypodach okazał się jednak tak duży, że moskwianin na tydzień przed rozpoczęciem holenderskiej imprezy ogłosił, że nie będzie w stanie w niej wystąpić. – Niestety muszę wycofać się z turnieju. Po niesamowicie ciężkiej i długiej rywalizacji w Australii moje ciało (a w szczególności moja prawa stopa) nie zregenerowało się wystarczająco, by zagrać i bronić tytułu. Uwielbiam grę w Rotterdamie, mam bogatą historię zapisaną w tej imprezie i liczę na powrót w 2025 roku – czytamy w opublikowanym przez tego tenisistę oświadczeniu.

W związku z wycofaniem się Rosjanina, rozstawiony z numerem jeden w Rotterdamie będzie nowo koronowany mistrz Australian Open – Jannik Sinner. W gronie zawodników zgłoszonych do tych zmagań znajduje się również Hubert Hurkacz. Rywalizacja w hali Ahoy potrwa od 12 do 18 lutego.