Miedwiediew nie zwalnia tempa – Rosjanin zagra o tytuł!

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Daniił Miedwiediew awansował do czwartego finału z rzędu, po tym, jak pokonał Grigora Dimitrowa w trzech setach. Ten mecz o mistrzostwo będzie jednak szczególny. Rosjanin pierwszy raz w karierze stanie przed szansą zdobycia tytułu wielkoszlemowego.

Pierwszą parę półfinałową w turnieju mężczyzn utworzyli Daniił Miedwiediew i Grigor Dimitrow. O ile osoba Rosjanina nie mogła być zaskoczeniem, o tyle pojawienie się Bułgara w tej fazie imprezy można było nazwać niespodzianką. Sezon 2019 był w wykonaniu tenisisty z Chaskowa mało optymistyczny, w przeciwieństwie do jego piątkowego rywala. Jednak w US Open nadeszło odrodzenie Dimitrowa, a potwierdzeniem tego było pokonanie Rogera Federera w ćwierćfinale. W piątek jednak Bułgar, mimo świetnej gry, nie sprostał 23-latkowi z Moskwy, który wygrał 50. mecz w tym sezonie i umocnił się na prowadzeniu w tej klasyfikacji.

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla Miedwiediewa, który już w pierwszym gemie przełamał rywala. Dimitrow był nieco spięty, jednak w miarę rozwoju sytuacji na korcie czuł się coraz pewniej. W czwartym gemie odłamał przeciwnika i gra toczyła się wyrównanie. Tenisiści na zmianę popisywali się znakomitymi uderzeniami i rozgrywali długie wymiany. W efekcie doszło do tie-breaka. W nim obaj zawodnicy mieli problemy z utrzymywaniem podania. W końcu zwycięsko z tej batalii wyszedł Rosjanin i objął prowadzenie w meczu.

Druga odsłona rozpoczęła się od przełamania na korzyść Dimitrowa. Były trzeci tenisista świata nie był jednak w stanie utrzymać przewagi. Miedwiediew wygrał trzy gemy z rzędu i wydawało się, że nie wypuści tej okazji z rąk. Bułgar nie zamierzał się poddawać – za czwartą okazją odłamał rywala i zawodnicy ponownie wygrywali gem za gem. Kibicom mogła podobać się gra, jaką prezentowali obaj tenisiści. Nie brakowało zaciętych wymian, zmian rytmu i gry kombinacyjnej. Momentami wyglądało to, jakby grali oni na wyniszczenie. W tym boju ponownie lepszy okazał się moskwianin, choć 28-latek z Chaskowa prezentował wysoki poziom gry.

Trzeci set to nieco słabsza forma Dimitrowa. Rosjanin szedł za ciosem i wyszedł na prowadzenie 4:1. Bułgar nie zamierzał rezygnować z walki, ale zmienił taktykę. Był bardziej ofensywny i dążył do skracania wymian. Przy stanie 2:5 obronił dwie piłki meczowe i wygrał gema. Na więcej nie było go jednak stać. Miedwiediew dokończył dzieła przy własnym podaniu i awansował do pierwszego finału wielkoszlemowego w karierze.

23-latek mieszkający w Monte Carlo osiągnął tym samym czwarty finał z rzędu (Waszyngton, Montreal, Cincinnati, US Open). Jest także pierwszym zawodnikiem z rocznika 1996, który powalczy o tytuł w Wielkim Szlemie.

Miedwiediew w pojedynku o mistrzostwo zmierzy się z lepszym z pary Rafael Nadal – Matteo Berrettini.


Wyniki

Półfinał singla:

Daniił Miedwiediew (Rosja, 5) – Grigor Dimitrow (Bułgaria) 7:6 (5), 6:4, 6:3