Mistrzostwa Polski. Hurkacz wygrał, ale zwycięstwo nie przyszło łatwo

/ Szymon Adamski , źródło: własne / LOTOS PZT Polish Tour , foto: AFP

Hubert Hurkacz ma już za sobą pierwszy mecz w 94. edycji Narodowych Mistrzostw Polski. Na ,,dzień dobry” pokonał 6:4, 7:6(4) Jaszę Szajrycha, wicemistrza Polski do lat 18. – To był dobry mecz dla mnie na przetarcie – powiedział po awansie do 2. rundy. 

Na pewno niewiele osób spodziewało się, że Szajrych będzie w stanie nawiązać wyrównaną walkę z turniejową ,,jedynką” i faworytem do zwycięstwa w całych zawodach. Tenisista z Poznania niedawno skończył bowiem dopiero 18 lat. Wśród swoich rówieśników się wyróżnia (przed dwoma tygodniami zdobył srebrny medal mistrzostw Polski do lat 18), ale w zawodowych rozgrywkach brakuje mu ogrania. To nie przeszkodziło mu jednak w bardzo dobrym występie. W obydwu setach był dla Hurkacza wymagającym przeciwnikiem. – Jasza pokazał się z dobrej strony, to jeden z bardziej utalentowanych juniorów. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie osiągał dobre wyniki – pochwalił rywala najwyżej notowany polski tenisista.

Hurkacz może natomiast zapisać sobie na plus, że udało mu się zakończyć spotkanie w drugim secie. Żeby wygrać cały turniej, trzeba będzie pokonać pięciu rywali w sześć dni, więc zwłaszcza na początku warto zachować jak najwięcej sił. Po meczu Hurkacz zwrócił też uwagę na zmianę nawierzchni. W Stanach Zjednoczonych trenował i rywalizował w turniejach pokazowych na twardych kortach, natomiast mistrzostwa w Bytomiu rozgrywane są na mączce. – Dzisiaj nie było mi łatwo. To trochę kwestia innej nawierzchni, warunków. Ziemia to zupełnie inna nawierzchnia, więc trochę trzeba się do niej przystosować – powiedział wrocławianin. Jego kolejnym rywalem będzie Szymon Walków lub Maks Kaśnikowski.

Do drugiej rundy awansował też rozstawiony z numerem trzy Kacper Żuk. Zwycięzca dwóch turniejów z cyklu LOTOS PZT Polish Tour przegrał pierwszego seta z Filipem Kolasińskim 5:7, a w drugim przegrywał 2:4. Pachniało więc niespodzianką, ale Żuk zdołał odwrócić rywalizacji. Ostatecznie wygrał 5:7, 6:4, 6:2. Podobną drogę przeszli Kamil Gajewski i Piotr Gryńkowski, którzy również przegrali pierwsze partie, a mimo to wygrali spotkania. Przez pierwszą rundę pomyślnie przeszli także Jan Zieliński i Michał Mikuła – oni akurat zwyciężyli w dwóch setach.

W turnieju kobiet z dobrej strony pokazały się natomiast dwie rozstawione zawodniczki – Anna Hertel i Anastazja Szoszyna – oraz Paula Kania-Choduń. Wszystkie bardzo pewnie wygrały pojedynki, tracąc co najwyżej trzy gemy. Do bardzo ciekawego spotkania może dojść już w drugiej rundzie. Paula Kania-Choduń może zmierzyć się z rozstawioną z ,,dwójką” Magdaleną Fręch.

 


Wyniki

Pierwsza runda turnieju mężczyzn:

Hubert Hurkacz (1) – Jasza Szajrych 6:4, 7:6(4)
Kamil Gajewski – Grzegorz Panfil 6:7(5), 6:3, 6:2
Kacper Żuk (3) – Filip Kolasiński 5:7, 6:4, 6:2
Piotr Gryńkowski – Dominik Nazaruk 6:7(3), 6:2, 6:4
Michał Mikuła – Piotr Galus 6:3, 7:5
Jan Zieliński (6) – Dariusz Kuczyński 6:1, 6:0

Pierwsza runda turnieju kobiet:

Paula Kania-Choduń – Karolina Mazurek 6:1, 6:0
Anna Hertel – Karolina Bartusek 6:1, 6:2
Anastazja Szoszyna (5) – Aleksandra Jeleń 6:0, 6:1