Monte Carlo. Koniec serii Hurkacza

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz nie odniósł siódmego z rzędu zwycięstwa na kortach ziemnych. W czwartkowym meczu trzeciej rundy turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo przeciwnikiem Polaka był Casper Ruud. Spotkanie zakończyło się przekonującym zwycięstwem turniejowej „ósemki”.

Do tej pory panowie rywalizowali ze sobą dwukrotnie. Podczas Roland Garros 2022 lepszy okazał się Norweg. Wrocławianin zrewanżował się za porażkę kilka miesięcy później, wygrywając w Montrealu. Tenisiści spotykali się jednak nie tylko wyłącznie podczas rywalizacji w imprezach. Niedawno odbyli wspólny trening. Obaj dobrze rozpoczęli sezon gry na kortach ziemnych. Podczas turnieju w Estoril, wygranego przez Huberta, Ruud doszedł do półfinału. Reprezentant Norwegii rozegrał o jedno spotkanie mniej w Monte Carlo – z racji wysokiego rozstawienia miał bowiem wolny los w pierwszej rundzie.

Od początku pojedynku to Ruud spisywał się lepiej, szczególnie pod względem returnu. Hurkacz musiał uważać na uderzenia kończące przeciwnika. Norweg często z łatwością posyłał tzw. winnery i zmuszał Polaka do popełniania błędów. Przewaga tenisisty urodzonego w Oslo potwierdziła wraz z wypracowaniem pierwszego break pointa. Do przełamania jednak nie doszło – Hubertowi z pomocą przyszła taśma. Polak wyszedł z opresji, lecz w kolejnym gemie serwisowym popełnił kilka minimalnych błędów, które przyniosły kolejne szanse dla Ruuda. Tym razem Norweg zdołał odebrać oponentowi serwis. Odwrócenie losów seta okazało się bardzo trudnym zadaniem. Hurkacz nie mógł zbliżyć się do rywala w trakcie gemów serwisowych Norwega. Cień nadziei pojawił się w dziesiątym gemie. Ruud prowadził już 40-15, lecz od tego momentu Hubert obronił dwie piłki setowe i doprowadził do gry na przewagi. Polakowi nie udało się jednak wywalczyć pierwszego break pointa w meczu. Reprezentant Norwegii zakończył partię wykorzystując trzeciego setbola.

W pierwszej odsłonie meczu to zawodnik z północy Europy lepiej spisywał się po pierwszym serwisie – aspekcie gry będącym największym atutem Hurkacza. Polak z kolei nie mógł nawiązać walki jako returnujący. Drugi set minął praktycznie bez emocji. Ruud na początku dwukrotnie przełamał naszego rodaka, nie tracąc przy tym żadnego punktu przy serwisie. Odwrócenie losów mecz przez Polaka wydawało się bardzo trudne, żeby nie powiedzieć nieosiągalne. Na twarzy Huberta było widać coraz większe zrezygnowanie. Wrocławianin zdołał wygrać dwa gemy przy serwisie, broniąc w drugim z nich piłek meczowych. Ruud natomiast nie okazał słabości. Polaka było stać na zryw podczas serwowania przeciwnika po wygraną. Ponownie jednak nie doszło do break pointów i Ruud zakończył spotaknie po godzinie i 12 minutach gry.

Miejmy nadzieję, że słabsza dyspozycja Hurkacza w czwartek była jedynie skutkiem przemęczenia. Przygoda Polaka z turniejem w Monte Carlo zakończyła się na trzeciej rundzie. W ćwierćfinale przeciwnikiem Ruuda będzie natomiast Lorenzo Sonego lub Ugo Humbert.


Wyniki

Trzecia runda singla

Casper Ruud (Norwegia, 8) – Hubert Hurkacz (Polska, 10) 6:4, 6:2