Wilson

Montpellier. Gospodarze powalczą jutro o tytuł

/ Tomasz Górski, źródło: atpworldtour.com, foto: AFP

Pierre-Hugues Herbert zagra jutro z Jo-Wilfriedem Tsongą o tytuł Open Sud de France 2019. Pierwszy pokonał dziś Tomasza Berdycha. Natomiast Tsonga ograł rewelację turnieju – Radu Albota.

Wiemy już, że w dziewiątej edycji Open Sud de France zwycięży Francuz. I będzie to siódma taka sytuacja w historii turnieju. Poza reprezentantami gospodarzy wygrywali tylko Tomasz Berdych i Alexander Zverev.

W dzisiejszych półfinałach doświadczony przedstawiciel trójkolorowych Jo-Wilfried Tsonga był faworytem w starciu z Radu Albotem i nie zawiódł. Pierwszy mecz w historii obu zawodników zaczął się bardzo jednostronnie. Francuz szybko wywalczył breaka i prowadził 3:0. Reprezentanta Mołdawii było stać w tej partii na zaledwie honorowego gema.

Druga odsłona dość niespodziewanie rozpoczęła się od dwóch gemów z rzędu zdobytych przez Albota. Jak się później okazało były to dobre złego początki. Tsonga szybko zabrał się za odrabianie strat i po kilkunastu minutach prowadził już 4:2. Ostatecznie seta i mecz zakończył w dziewiątym gemie po siedemdziesięciu minutach rywalizacji.

Za cały turniej należy jednak mocno pochwalić Mołdawianina. Radu Albot pokonał Kohlschreibera, Gulbisa i Baghdatisa. Zatrzymał się dopiero dziś, czyli w swoim drugim w karierze półfinale turnieju rangi ATP Word Tour.

Dla Tsongi będzie to dwudziesty dziewiąty finał w karierze. Jego obecny bilans to 16. zwycięstw i 12. porażek. Ostatni raz w finale bywał w 2017 roku. Wówczas wygrał 4 z 5 rozgrywanych meczów o tytuł.

W jutrzejszym finale rywalem Tsongi będzie Pierre-Hugues Herbert. Znany ze znakomitych występów w deblu Francuz także rozgrywa bardzo dobry turniej. W drodze do finału wygrał z Kudlą, Iwaszką, Shapovalovem oraz dziś Tomaszem Berdychem. W pierwszym secie półfinału Herbert zaczął od dwóch przełamań i taką przewagę utrzymał do końca. Druga odsłona była bardziej wyrównana, a dobrą formę Francuz potwierdził dopiero w jedenastym gemie. Wówczas w sześciu punktach zabrał serwis rywalowi, a chwilę później zameldował się w swoim trzecim finale. Wcześniej grał o tytuł w Winston-Salem 2015 i Shenzhen 2018. Jednak zawsze musiał uznać wyższość rywali.

Może w tym przypadku dla Herberta sprawdzi się powiedzenie, że do trzech razy sztuka. Ale o tym przekonamy się dopiero jutro. Początek meczu finałowego o godzinie 14.30.
 


Wyniki

Półfinały singla:

Pierre-Hugues Herbert (Francja, 7) – Tomasz Berdych (Czechy) 6:2, 7:5
Jo-Wilfried Tsonga (Francja, WC) – Radu Albot (Mołdawia) 6:1, 6:3