Montreux. Maja Chwalińska bezkonkurencyjna w finale
W tym tygodniu Maja Chwalińska nie miała sobie równych. W finale turnieju WTA 125 w Montreux pokonała rozstawioną z numerem 5. Łotyszkę Darję Semenistają 6:1, 6:2. Tym samym Polka wróci do top 150 w najnowszym rankingu WTA.
Finałowe spotkanie nie mogło zacząć się lepiej dla Polki. W drugim gemie przełamała podanie rywalki. Łotyszka prowadziła już 40:0, ale Chwalińska nagle wygrała pięć punktów z rzędu i wyszła na prowadzenie, które stale powiększała. W piątym gemie przeciwniczka mogła cieszyć z pierwszego i ostatniego gema w tym secie. Chwalińska nie dała jej nadziei na więcej i po 35 minutach gry triumfowała w pierwszej partii.
Reprezentantka Polski idealnie rozpoczęła kolejną odsłonę spotkania. Wygrała siedem punktów z rzędu i była coraz bliżej triumfu w Szwajcarii. Łotyszka nie poddawała się i walczyła do końca. Szczególnie szósty gem należał do nerwowych i był grany na przewagi. Trwał on bardzo długo, jednak to Chwalińska obroniła dwa break pointy i zwyciężyła. Od stanu 4:2 przeciwniczka nie wygrała żadnego punktu. 23-latka wykorzystała pierwszą piłkę meczową i triumfowała w całym turnieju. Udało jej się także zrewanżować za zeszłoroczną porażkę w Buenos Aires.
Droga do tytułu była wymagająca. Już w pierwszej rundzie Chwalińska zagrała przeciwko najwyżej rozstawionej zawodniczce i faworytce gospodarzy Jil Teichmann. Pomimo przegranego pierwszego seta 0:6, Polka nie poddała się, odwróciła losy spotkania i sprawiła największą niespodziankę. Niełatwą rywalką była także doświadczona Holenderka Arantxa Rus, jednak Chwalińska oddała jej zaledwie cztery gemy.
Wyniki
Finał:
Maja Chwalińska (Polska) – Darja Semenistaja (Łotwa, 5) – 6:1, 6:2



