Montreux. Świątek rozłożyła pierwszą rywalkę na łopatki

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Iga Świątek od przekonującego zwycięstwa rozpoczęła zmagania w turnieju pokazowym w Montreux w Szwajcarii. W spotkaniu z Conny Perrin nie straciła ani jednego gema, tym samym rewanżując się za porażkę sprzed trzech i pół roku. W sobotę rywalkami Polki będą dwie kolejne reprezentantki gospodarzy: Leonie Kung i Jil Teichmann. 

W Montreax osiem tenisistek zostało podzielnych na dwie grupy. Świątek na tym etapie rywalizacji spotka się wyłącznie z tenisistkami ze Szwajcarii. Z dwoma z nich miała okazję zmierzyć się już wcześniej. Kung była jej rywalką w finale juniorskiego Wimbledonu, niemal równo dwa lata temu. Nasza reprezentantka wygrała tamto spotkanie 6:4, 6:2. Identycznym wynikiem, tyle że na korzyść rywalki, zakończył się pojedynek z Perrin w listopadzie 2016 roku. Dla Świątek był to jeden z pierwszych meczów w zawodowym tenisie.

Po ponad trzech latach doszło do srogiego rewanżu. Świątek pokonała Perrin 6:0, 6:0 i na pewno nabrała pewności siebie przed kolejnymi spotkaniami. W sobotę spotka się jeszcze z Leonie Kung i Jil Teichmann, a w niedzielę być może z Eliną Switoliną. Ukrainka jest największą gwiazdą szwajcarskich zawodów, ale pierwszego dnia wcale nie błyszczała najmocniej. Zupełnie niespodziewanie przegrała z notowaną w trzeciej setce rankingu WTA Simoną Waltert, a później musiała odrabiać straty w meczu z Stefanie Voegele. Po pierwszym dniu rywalizacji ma bilans 1-1 i nie może być pewna wyjścia z grupy.

Polskich kibiców interesuje jednak przede wszystkim występ Igi Świątek. Wyjątkowy, bo pierwszy od ponad czterech miesięcy, co ma oczywiście ścisły związek z pandemią koronawirusa i zawieszeniem rozgrywek na całym świecie. Do gry w zawodowych turniejach nasza reprezentantka wróci najprawdopodobniej w Waszyngtonie, w połowie sierpnia.


Wyniki

Wyniki pierwszej kolejki grupy 2:

Iga Świątek (Polska) – Conny Perrin (Szwajcaria) 6:0, 6:0
Jil Teichmann (Szwajcaria) – Leonie Kung (Szwajcaria) 6:2, 6:1