Recman

Montreux. Świątek uczciła Narodowy Dzień Tenisa

/ Antoni Cichy, źródło: własne, foto: AFP

Igi Świątek nie było w Warszawie na Narodowym Dniu Tenisa, bo być jej nie mogło. 17-latka z Warszawy w tym czasie sięgała po drugi tytuł z rzędu w rozgrywkach ITF Pro Circuit i wygrywała 10. mecz z rzędu!

Gdyby nie pechowy turniej w Warszawie, gdzie Polce ewidentnie się nie wiodło, a mecz zakończyła kreczem, seria byłaby imponująca. Mistrzostwo juniorskiego Wimbledonu, półfinał silnie obsadzonych zmagań rangi ITF w Pradze, tytuł w Budapeszcie i teraz tytuł w Montreux.

Niedzielny finał nie różnił się za bardzo od 3 z 4 poprzednich meczów w Szwajcarii. Tylko raz w całym turnieju Świątek straciła seta. W pozostałych spotkaniach nie tylko wystarczyły jej dwie partie, ale zazwyczaj pokonywała rywalki 6:1 lub 6:2. Tak samo było przeciwko Belgijce Kimberley Zimmermann. Oba sety Świątek rozstrzygnęła w ośmiu gemach, zwyciężając 6:2.

Tytuł wywalczony w Montreux jest już siódmym 17-letniej Polki na zawodowych kortach – czwartym w tym sezonie. A jednocześnie najcenniejszym obok tego sprzed tygodnia z Budapesztu, bo też z turnieju z łączną pulą nagród 60 tys. dol.

W Montreux Świątek wygrała bardzo wiele. Przede wszystkim awans o ponad 100 pozycji w rankingu WTA. Teraz będzie notowana na 182. miejscu – zdecydowanie najwyżej w karierze, po raz pierwszy w Top 200. A taka pozycja daje nadzieję, że w styczniu obejrzymy 17-letnią tenisistkę z Warszawy w kwalifikacjach Australian Open. Już nie juniorskiego.
 

9 września 2018


Wyniki

Finał singla:
Iga Świątek (Polska) – Kimberley Zimmermann (Belgia) 6:2, 6:2