Murray najbardziej inspirującym sportowcem roku?

/ Krzysztof Domaradzki, źródło: atpworldtour.com/własne, foto: AFP

Czytelnicy amerykańskiego magazynu „Sports Illustrated” corocznie wybierają najbardziej inspirującego sportowca. Za 2012 r. wyróżnienie może powędrować w ręce Andy’ego Murraya.

Szkot pierwszą część tegorocznego sezonu miał nienadzwyczajną. W Australian Open dotarł do półfinału, gdzie zatrzymał go Novak Djoković. W Dubaju poległ w finale z Rogerem Federerem, przegrał też decydujący o tytule mecz w Miami (ponownie pokonał go Serb). Na paryskich kortach nie zdołał nawet awansować do półfinału, albowiem w starciu o wejście do najlepszej czwórki zawodów ograł go David Ferrer.

Wydawało się, że będzie to jeden z gorszych sezonów Murraya w ostatnich latach, ale druga jego część była w wykonaniu Szkota fenomenalna. Najpierw dotarł do finału Wimbledonu, następnie zdobył złoty medal olimpijski, a kilka tygodni później wygrał US Open, odnosząc pierwszy wielkoszlemowy triumf w karierze.

Te osiągnięcia sprawiły, że tygodnik „Sports Illustrated” umieścił go w gronie najbardziej inspirujących zawodników roku. „Ulubiony syn Szkocji przełamał się w 2012 roku. Pokonał bez straty seta Rogera Federera, by zdobyć olimpijskie złoto, następnie ograł Novaka Djokovicia w epickim finale US Open i sięgnął po pierwszy wielkoszlemowy finał w karierze, i pierwszy zdobyt przez brytyjskiego tenisistę od 1936 r.” – napisali dziennikarze czasopisma w uzasadnieniu nominacji.

Murray znalazł się w gronie 15 zawodników, których pismo uznało za najbardziej inspirujących w 2012 r. Szkota doceniają także kibice, dzięki którym, na dzień przed zakończeniem głosowania, tenisista znajduje się w piątce zawodników, którzy otrzymali najwięcej głosów. O nagrodę Sports Illustrated Fans’ Choice Inspiring Performer of 2012 powalczy z koszykarzem Jeremym Linem, lekkoatletami Mo Farahem i Oscarem Pistoriusem oraz pływaczką Missy Franklin.

Wielkim entuzjastą talentu i dokonań Murraya jest Charles Barkley, jedna z największych gwiazd NBA lat 90. Były silny skrzydłowy m.in. Phoenix Suns uważa Szkota za najlepszego sportowca mijającego roku.

Obserwuję Murraya od wielu lat. Cały kraj nakłada na niego presję, raz po raz, bez końca. Żyłem i umierałem z Andym przez ostatnich kilka lat, aż w końcu zobaczyłem, jak wygrywa turniej Wielkiego Szlema w US Open. To było niesamowite – ekscytuje się Barkley.