Najtrudniejsze w oczach Nadala edycje Roland Garros

/ Natalia Kupsik , źródło: www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Ubiegłorocznym zwycięstwem w finale Roland Garros Rafael Nadal potwierdził absolutną dominację pod względem odniesionych w tym turnieju triumfów. Komentując swoje dokonania Hiszpan zdradził, które spośród nich najwięcej go kosztowały.

Nie jest tajemnicą, że gra na paryskiej „mączce” dla Rafaela Nadala miała zawsze wyjątkowe znaczenie. To tam utytułowany zawodnik od początku swojej imponującej kariery niemal rok rocznie wspinał się na wyżyny swoich umiejętności, zachwycając przy tym kibiców z całego świata. Po raz pierwszy puchar mistrza Roland Garros wywalczył jako dziewiętnastolatek w 2005 roku. W finale pokonał wtedy Mariano Puertę, a etap wcześniej rozprawił się ze stojącym wówczas na czele rankingu Rogerem Federerem.

Dotychczas urodzony na Majorce tenisista wystąpił w sumie w szesnastu edycjach prestiżowych zawodów, tylko trzykrotnie nie zapewniając sobie w nich końcowego triumfu. Mimo tak imponującej regularności, Nadal w kolekcji odniesionych w Roland Garros zwycięstw bez trudu wskazuje te, które z jego punktu widzenia znacząco różniły się od pozostałych.

– Występy w Roland Garros, które wymagały ode mnie najwięcej, to te z 2011 i 2020 roku. Dla mnie to były dwa bardzo trudne lata. Pod względem panujących w Paryżu warunków sezon, który mamy za sobą był najbardziej nieprzewidywalny. Bardzo doskwierało mi granie w zimnie i niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Moje ciało tego nie lubi – przyznał Hiszpan – Poza tym podczas pierwszych treningów i meczów moje uderzenia były mniej skuteczne. Stopniowo radziłem sobie jednak coraz lepiej, stając się coraz bardziej gotowym do finałowego starcia z Novakiem. Wtedy wiedziałem już, że mogę zagrać na swoim najwyższym poziomie – dodał.