Naomi Osaka gotowa na sukcesy na mączce i trawie

/ Dominika Opala , źródło: www.wtatennis.com /własne, foto: AFP

Naomi Osaka najlepiej czuje się na kortach twardych i na tej nawierzchni odnosi największe sukcesy. Japonka ma na koncie siedem tytułów, w tym cztery wielkoszlemowe i wszystkie z nich wywalczyła właśnie na hardzie. Kibice i eksperci zastanawiają się, czy była liderka rankingu będzie w stanie przenieść dobre rezultaty na mączkę i trawę. 

Wyniki osiągane przez Naomi Osakę potwierdzają, że jej ulubioną nawierzchnią jest hard. Styl gry Japonki także przystosowany jest do kortów twardych – mocne, ofensywne uderzenia, mało gry kombinacyjnej i solidny serwis. Była liderka rankingu wygrała w karierze siedem turniejów. Wszystkie zwycięstwa odnosiła na kortach twardych. Na mączce i na trawie z kolei nawet raz nie była w finale.

Po ostatnim triumfie Osaki w Australian Open ponownie pojawiły się głosy, że Japonka dominuje w szlemach na kortach twardych, ale nie ma przekonania, że będzie potrafiła zdominować także Roland Garros i Wimbledon. Najlepszym rezultatem 23-latki w tych szlemach jest trzecia runda. W Paryżu osiągała ją trzykrotnie, natomiast w Londynie dwukrotnie. Sama zainteresowana twierdzi jednak, że ma wszystko, co potrzebne, by odnosić sukcesy także na innych nawierzchniach niż korty twarde.

Czuję, że mam wszystko, co potrzebne, by dobrze grać na mączce i trawie. To tylko kwestia tego, bym poczuła się komfortowo – powiedziała Osaka w rozmowie dla WTA Insider. – Nie czuję się w pełni komfortowo na tych nawierzchniach, ale to dlatego, że, gdy dorastałam, to prawie w ogóle nie grałam na mączce ani na trawie. Prawie całe życie gra na kortach twardych, więc to po prostu potrzeba więcej doświadczenia – kontynuowała.

Japonka uważa także, że nie gra tak źle na kortach ziemnych, ale nie dotarła w Roland Garros tak daleko, jak inni tego oczekiwali. Zapewnia, że to też jest proces, a trener Osaki dodaje, że jego podopieczna ma potencjał, by odnosić sukcesy na naturalnych nawierzchniach.

Ona naturalnie porusza się na korcie. Widać u niej łatwość w budowaniu punktów, nadawaniu mocy. Widzę wiele rzeczy, które pozwalają mi uważać, że może grać naprawdę dobrze na mączce. Ale Naomi potrzebuje meczów, potrzebuje pewności siebie w tych meczach i zaufania do planu gry – ocenił Wim Fissette.

W 2019 roku Osaka dotarła do półfinału turnieju w Stuttgarcie oraz do ćwierćfinałów w Madrycie i Rzymie. Te wyniki świadczą o tym, że tenisistka z Kraju Kwitnącej Wiśni potrafi odnaleźć się też na mączce.

To zdecydowanie kwestia mentalna. Wiem, że ostatni raz, kiedy grałam w Roland Garros przegrałam z Siniakovą, ale miałam swoje szanse. Doskonale pamiętam, że mogłam wygrać ten mecz, ale na koniec nie poszło po mojej myśli. Sądzę, że jeśli więcej będę grać na tej nawierzchni, to lepiej będzie mi szło – stwierdziła czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa.

Osaka jest podekscytowana wyzwaniem osiągania dobrych wyników na mączce i wskazuje je jako priorytet.

Jest to uczucie chęci zrobienia czegoś po raz pierwszy i bycia dobrym w różnych rzeczach. Dla mnie to prawdziwy priorytet. Także chcę skompletować mój zestaw trofeów, brakuje mi dwóch – przyznała z uśmiechem.

Z kolei wydaje się, że cel ten będzie trudniejszy do osiągnięcia w Wimbledonie. Osaka przeszła na zawodowstwo w 2014 roku i od tego czasu zagrała mniej niż 35 profesjonalnych meczów na trawie.

Szczerze mówiąc, jeśli chodzi o trawę, zdecydowanie mogę powiedzieć, że jest to kwestia doświadczenia, ponieważ nie czuję się dobrze na tej nawierzchni. Ale myślę, że każdego roku uczę się więcej. Rozmawiam z większą liczbą osób. Są ludzie, którzy potrafią określić, jak piłka odbije się w danym momencie. Mam nadzieję, że pewnego dnia nabiorę tyle doświadczenia – zakończyła Japonka.