Nick Kyrgios na cenzurowanym. Australijczyk blisko dyskwalifikacji

/ Kacper Kaczmarek , źródło: własne, foto: AFP

Nick Kyrgios ponosi kolejne konsekwencje swoich zachowań z sierpniowego turnieju w Cincinnati i wrześniowego US Open. Australijczyk otrzymał karę 25 tysięcy dolarów grzywny oraz 16 tygodni dyskwalifikacji (zawieszonej na 6 miesięcy) za obraźliwe wyzwiska w kierunku sędziego oraz nazwanie ATP “skorumpowaną instytucją”.

Pierwszą karę Kyrgios dostał już w sierpniu, kiedy po meczu 2. rundy z Karenem Chaczanowem w Cincinnati, organizatorzy turnieju w stanie Ohio nałożyli na Australijczyka grzywnę w wysokości 113 tys. dolarów. Miało to związek z wyzwiskami w kierunku kibiców i arbitra spotkania Fergusa Murphy’ego, a także zniszczeniem na korcie dwóch rakiet. 

Wkrótce po tych wydarzeniach ATP rozpoczęło własne śledztwo, a odpowiedzią Kyrgiosa na działanie organizacji było nazwanie jej “skorumpowaną instytucją”. Te oraz wcześniejsze “wybryki” tenisisty spowodowały, że na Australijczyka nałożono kolejną karę pieniężną i znacznie bardziej dotkliwą w skutkach dyskwalifikację na okres 16 tygodni. Zawodnik będzie mógł jednak brać czynny udział w zawodach pod egidą ATP oraz challenger pod warunkiem nienagannego zachowania podczas turniejów. Każde kolejne złamanie regulaminu podczas półrocznego okresu próbnego będzie groziło Australijczykowi wykluczeniem z gry na dłuższy okres.