Nikt nie pokona Sereny Williams trzy razy z rzędu

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne/www.wta.com, foto: AFP

Serena Williams pokonała Naomi Osakę 6:3, 6:4 w ćwierćfinale Rogers Cup 2019. O finał Amerykanka zagra z Marie Bouzkovą, która wygrała z Simoną Halep.

Amerykanka i Japonka spotykały się dotychczas dwukrotnie i oba mecze wygrała Osaka. Jednak parafrazując słowa Vitasa Gerulaitisa „nikt nie wygra z Gerulaitisem siedemnaście razy z rzędu”, po dwóch porażkach przyszła pora na wygraną. Ponieważ „nikt nie wygra z Williams trzy razy z rzędu”.

Dotychczas spotkania odbyły się w zeszłym roku w pierwszej rundzie w Miami oraz w finale US Open. Oba pojedynek padły łupem Osaki. W piątkowy wieczór na korcie w Toronto panowały wietrznie warunki. Z tymi lepiej radziła sobie 23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa. Amerykanka ani razu nie musiała się bronić przed utratą serwisu. Natomiast całym spotkaniu przegrała tylko 20 punktów przy swoim podaniu.

– Znam dość dobrze grę Naomi, więc było trochę łatwiej. W tym roku jestem w trochę lepszej formie niż przed rokiem, który był dla mnie zwariowany – podsumowała wydarzenia na korcie Serena Williams, która o finał zagra z Marie Bouzkovą.

Czeszka w drodze do ćwierćfinału odprawiła dwie mistrzynie wielkoszlemowe – Sloane Stephens i Jelenę Ostapenko. W piątkowy wieczór stanęła naprzeciwko innej wielkiej tenisistki i byłej liderki rankingu WTA. Simona Halep przegrała pierwszego seta 4:6, po czym oddała mecz z powodu problemów ze ścięgnami Achillesa.

– Oczywiście bardzo mi przykro, że Simona musiała poddać mecz. Bardzo się cieszyłam, że mogę z nią grać, nawet jeżeli rozegrałyśmy tylko seta. To było dla mnie niezwykle doświadczenie, już nie mogę się doczekać się spotkania przeciwko Serenie. Ona jest kimś, na kim się wzoruje. Uważam, że nasze backhandy są trochę podobne. Cieszę się na jutrzejsze spotkanie i będę starała się walczyć – podsumowała ćwierćfinałowy mecz Bouzkova i odniosła się do czekającego ją półfinału.

 


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Marie Bouzkova (Czechy, Q) – Simona Halep (Rumunia, 4) 6:4 i krecz

Serena Williams (USA, 8) – Naomi Osaka (Japonia, 2) 6:3, 6:4