Novak Dżoković: Za kulisami toczą się polityczne gierki

/ Natalia Kupsik , źródło: własne//www.tennisnet.com, foto: AFP

Podczas środowej konferencji prasowej Novak Dżoković skomentował kontrowersyjną, przyjętą niedawno przez władze ATP regulację, która nie pozwala mu zasilić składu Rady Zawodników ATP. Serb nie ma wątpliwości, że to jasny skierowany w stronę PTPA przejaw wrogości.

Pod koniec sierpnia Novak Dżoković i Vasek Pospisil postanowili opuścić szeregi Rady Zawodników ATP i założyć niezależne stowarzyszenie Professional Tennis Players Association. Kilka dni temu zostali jednak nominowani przez kolegów z kortu na kandydatów do ponownego zasilenia składu Rady. Obaj zawodnicy nominację przyjęli wyjaśniając, że kierowali się przy tym powtarzanym wielokrotnie stanowiskiem, zgodnie z którym PTPA nie ma stanowić dla ATP konkurencji. Lider rankingu podkreślał także, że zależało im na docenieniu okazanego im w ten sposób przez innych tenisistów zaufania. We wtorek okazało się jednak, że powrót Serba i Kanadyjczyka do Rady Zawodników ATP nie będzie już możliwy. Wszystko za sprawą ustanowionego tego dnia przez władze ATP przepisu przesądzającego o tym, że żaden członek Rady nie może należeć jednocześnie do innej tenisowej organizacji. Po środowym meczu z Daniiłem Medwiediewem Novak Dżoković odniósł się tego rodzaju działań.

– Wysłali nam jasny komunikat na temat tego, co o tym wszystkim myślą. Ponownie już zresztą ATP postąpiło wbrew woli znacznej liczby zawodników, którzy mnie i Vaska nominowali – skomentował utytułowany tenisista – Teraz wiemy przynajmniej na czym w relacjach z ATP stoimy. To dopiero początek. (…) Będziemy musieli nieco zmienić podejście – dodał.

Serb nie ukrywał związanego z wydarzeniami ostatnich dni rozczarowania. Jednocześnie podkreślił, że z działania w ramach PTPA nie zamierza rezygnować. Jego zdaniem tylko za pośrednictwem stowarzyszenia może przyczynić się do przełamania negatywnych, od lat powielanych w strukturze ATP wzorców postaw.

– Za kulisami toczą się polityczne gierki, o których się niemal nie pisze, ale trzeba koniecznie napisać, że Novak jest hipokrytą – powiedział odnosząc się do niezgodnych z prawda przekazów medialnych sugerujących, że z własnej inicjatywy starał się on o powrót do Rady Zawodników i dodał – Przez lata próbowałem być dostępny,  wychodzić ze swoimi pomysłami i sugestiami. Na celu miałem wyłącznie uczynienie tenisowego systemu lepszym. Chciałem zrobić to w szczególności dla niżej notowanych zawodników. Musimy dbać o tych, którzy wiele znoszą. Oni nieustannie krytykują system, bo naprawdę mają wiele problemów – podkreśla.