Ons Jabeur broni tenisa w Arabii Saudyjskiej

/ Jarosław Truchan , źródło: ubitennis.net, foto: AFP

Ons Jabeur odpowiedziała na krytykę inicjatyw tenisowych podejmowanych przez Arabię Saudyjską. Tunezyjka poparła organizację turniejów w kraju na Bliskim Wschodzie i wyraziła chęć uczestniczenia w rozwijaniu tam tenisa.

Arabia Saudyjska od dawna jest na ustach fanów tenisa. Coraz częściej jesteśmy świadkami meczów rozgrywanych w kraju, którego stolicą jest Dżudda. Przeniesiono tam także imprezę ATP Next Gen Finals, a co jakiś czas pojawiają się nowe doniesienia o organizacji WTA Finals. Plany tego kraju odnośnie tenisa są bardzo poważne, o czym świadczyć może fakt zaangażowania Rafaela Nadala jako ambasadora federacji  w Arabii Saudyjskiej. Hiszpan ma również otworzyć na Bliskim Wschodzie oddział swojej akademii. Przez wielu działania saudyjskich władz postrzegane są jako tzw. sportswashing, czyli próba poprawy wizerunku poprzez sport. W tym kraju często dochodziło i dochodzi bowiem do nierespektowania praw człowieka.

Na ten problem zwróciły uwagę Chris Evert oraz Martina Navratilova, które wezwały WTA do rezygnacji pomysłu przeprowadzenia w Arabii Saudyjskiej zawodów kończących sezon. – Zorganizowanie tam turnieju stanowiłoby znaczący krok wstecz, ze szkodą nie tylko dla kobiecego sportu, ale także dla kobiet – oświadczyły legendy tenisa na łamach „Washington Post”. Artykuł wywołał reakcję ze strony saudyjskich władz, a konkretnie ambasady tego kraju w Stanach Zjednoczonych.

Brak uznania dla wielkiego postępu, jaki kobiety poczyniły w Arabii Saudyjskiej, oczernia naszą niezwykłą wędrówkę. To nie tylko podważa postęp kobiet w sporcie, ale i w ogóle. Sport nie powinien być wykorzystywany jako broń do promowania osobistych uprzedzeń, ani karania społeczeństwa, które chętnie przyjmuje tenis i pomaga rozwijać ten sport – odpowiedziała za pośrednictwem mediów społecznościowych księżniczka Reema bint Bandar al-Saud.

Jej stanowisko poparła Ons Jabeur. Szósta tenisistka światowego rankingu w grudniu zmierzyła się z Aryną Sabalenką w meczu pokazowym rozgrywanym właśnie w Arabii Saudyjskiej. Ponadto Tunezyjka podpisała również umowę sponsorską z marką wywodzącą się z tego regionu. – Myślę, że ludzie powinni być lepiej poinformowani o tym, co dzieje się w Arabii; o tym, jak ten kraj staje się coraz lepszy. Ważne jest, aby nie słuchać argumentów tylko jednej strony – powiedziała Jabeur.

Reprezentantka Tunezji podkreśliła, że organizacja turniejów w tym regionie przyniosłaby więcej pozytywów, niż negatywów. – To niesamowite, że mogę tam pojechać i inspirować nie tylko kobiety, ale i mężczyzn – wyjaśniła. – Jeśli WTA Finals się tam odbędą, będę jedną ze wspierających tę inicjatywę zawodniczek. Spróbuję nie tylko rozegrać tam mecze, ale także przeprowadzić kampanię. Chcę pojechać i zrobić tam znacznie więcej, niż tylko grać w tenisa – zakończyła 29-latka.

WTA powinno ogłosić miasto-gospodarza finałów sezonu do końca lutego.