Ostatnia reprezentantka gospodarzy za burtą

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Qiang Wang, rewelacja zeszłorocznej edycji turnieju w Wuhan, a obecnie najwyżej notowana chińska tenisistka, tym razem przegrała już w 1/8 finału. Alison Riske rozłożyła ją na łopatki i w pełni zasłużenie wygrała 6:2, 6:1. Do ćwierćfinałów zdołały także awansować broniąca tytułu Aryna Sabałenka czy najwyżej rozstawiona Ashleigh Barty. 

To jednak spotkanie z udziałem reprezentantki gospodarzy cieszyło się największym zainteresowaniem ze strony miejscowej publiczności. Chińscy kibice dość dobrze poznali Qiang Wang przed rokiem, kiedy ta dotarła do półfinału w Wuhan, a później osiągnęła tę samą fazę zawodów w jeszcze większej imprezie w Pekinie. Obecnie Wang znajduje się na drugim biegunie. Mimo że została rozstawiona w Wuhan z numerem osiem, doznała bolesnej porażki już w 1/8 finału, co było dla niej na pewno olbrzymim rozczarowaniem. Starań nie można jej odmówić, jednak Riske była poza jej zasięgiem. Amerykanka imponowała zwłaszcza uderzeniami wzdłuż linii, którymi rozbijała defensywę rywalki. Sama nie dawała się natomiast niczym zaskoczyć.

Spotkanie Chinki i Amerykanki obserwował Andrew Bettles, trener Eliny Switoliny. To właśnie rozstawiona z ,,trójką” Ukrainka będzie przeciwniczką Riske w ćwierćfinale. Być może to na tym etapie napotka pierwsze problemy, bo jak na razie wiedzie się jej nadspodziewanie dobrze. Switolina jest jedną z dwóch zawodniczek, które awansowały już do najlepszej ósemki, a nie straciły jeszcze seta. Tymczasem nazwiska jej rywalek muszą robić wrażenie. Garbine Muguruza i Swietłana Kuzniecowa to przecież tenisistki, które potrafiły wygrywać turnieje wielkoszlemowe.

Drugą z ćwierćfinalistek, która nie straciła jeszcze seta, jest broniąca tytułu Aryna Sabałenka. Zwycięstwo 6:1, 7:6(9) na pewno doda Białorusince dużo pewności siebie, ale wciąż do obrony zostało jej ponad 700 punktów. W ćwierćfinale Sabałenka będzie jednak faworytką, gdyż naprzeciwko niej stanie Jelena Rybakina. Choć nie należy umniejszać sukcesu reprezentantki Kazachstanu, to należy odnotować, że do ćwierćfinału awansowała po kreczu zmagającej się z urazem pleców Simony Halep.

Kolejną parę ćwierćfinałową utworzyły Ashleigh Barty i Petra Martić. Australijka broni w Wuhan pozycji liderki rankingu WTA. Aby na niej pozostać, nie może spisać się gorzej od Karoliny Pliszkovej. Po pokonaniu Sofii Kenin jest krok przed nią. Pliszkova o ćwierćfinał powalczy dopiero w sesji popołudniowej.


Wyniki

1/8 finału:

Ashleigh Barty (Australia, 1) – Sofia Kenin (USA, 15) 6:3, 7:5
Petra Martić (Chorwacja) – Weronika Kudermetowa (Rosja) 6:3, 6:1
Jelena Rybakina (Kazachstan) – Simona Halep (Rumunia, 4) 5:4 i krecz Rumunki
Aryna Sabałenka (Białoruś, 9) – Kiki Bertens (Holandia, 6) 6:1, 7:6(9)
Alison Riske (USA) – Qiang Wang (Chiny, 8) 6:2, 6:1
Elina Switolina (Ukraina, 3) – Swietłana Kuzniecowa (Rosja) 6:4, 6:2