Paes nie zrezygnował jeszcze z Igrzysk! Utytułowany deblista rozważa przedłużenie kariery

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.espn.com, foto: AFP

Decyzja o przełożeniu Igrzysk Olimpijskich to potężny cios dla setek od miesięcy przygotowujących się do zawodów sportowców. W szczególny sposób dotyka ona tych, dla których występ olimpijski w roku 2020 miał być ostatnim w karierze. Wśród nich znalazł się legendarny deblista Leander Paes, który w tych wyjątkowych okolicznościach nie wyklucza odsunięcia w czasie decyzji o zakończeniu kariery.

Wielokrotny wielkoszlemowy mistrz gry podwójnej przed kilkoma miesiącami zapowiedział, że w 2020 roku po raz ostatni będzie można obserwować go na światowych kortach. Tenisista, który w czerwcu bieżącego roku skończy 47 lat, planował zwieńczyć karierę rekordowym, ósmym występem na igrzyskach olimpijskich. Tymczasem na drodze nieoczekiwanie stanęła mu pandemia koronawirusa.

– To dla mnie bardzo trudne – powiedział dziennikarzom ESPN – Podobnie jak wielu innych sportowców w wyjątkowy sposób przygotowywałem się do tego sezonu. Niemniej każdy z nas musi się z tym jakoś uporać. Jednocześnie zdaniem Paesa przełożenie turnieju było w tej sytuacji jedynym rozsądnym rozwiązaniem.

– Kiedy zbliżają się zawody takie, jak Igrzyska Olimpijskie każdy sportowiec stara się wprowadzić się w pewien wyjątkowy stan – tłumaczył tenisista – Znalezienie właściwego rytmu jest jednak możliwe tylko jeśli etap ten poprzedzimy bardzo wyczerpującymi treningami oraz wieloma rozegranymi zawodami. Pod tym względem kwiecień już nam przepadł, a nie wiadomo ile jeszcze miesięcy moglibyśmy stracić. Właśnie dlatego Japonia oraz Międzynarodowy Komitet Olimpijski musieli podjąć tak trudną decyzję, zdając sobie sprawę także z tego, że na szali leży wiele miliardów dolarów.

W obliczu bieżących wydarzeń doświadczony tenisista przyznaje, że nadal waha się nad przedłużeniem kariery. Stawką jest przecież historyczny wyczyn, który także dla jego rodaków miałby wyjątkowe znaczenie. – To decyzja, nad którą ja i mój team poważnie myślimy. Mój tata chciałby mnie wręcz zmusić do tego, aby grał dłużej. On mnie zna i wie, że jeśli skończę karierę sprawa będzie już zamknięta. Nie dojdzie do żadnego wielkiego powrotu. (…) Fizycznie, podobnie jak mentalnie nadal radzę sobie dobrze. Muszę się po prostu skupić na tym, aby dostosować mój reżim treningowy do dłuższej przerwy – zdradza Paes i dodaje – Mój zespół przekonuje mnie, że naprawdę powinienem zagrać na tych rekordowych, ósmych igrzyskach i zapisać Indie na kartach historii. Wkrótce zdecydujemy czy podjąć tę ostatnią próbę.