Paryż. Dramatyczny mecz obrońcy tytułu, przerwana seria Vacherota
Alexander Zverev obronił dwie piłki meczowe i pokonał Daniła Miedwiediewa w ćwierćfinale turnieju ATP Masters 1000 w Paryżu. Dużą łatwiejszą przeprawę ma z kolei za sobą Jannik Sinner, który wyeliminował Bena Sheltona. W gronie czterech najlepszych zawodników imprezy znaleźli się także Felix Auger-Aliassime oraz Aleksander Bublik.
W piątkowy wieczór w paryskiej La Defense Arenie kibice mogli zobaczyć już 22 odcinek rywalizacji Alexandra Zvereva z Daniłem Miedwiediewem. Od dłuższego czasu dominował w niej Rosjanin, ale tym razem to do obrońcy tytułu należało ostatnie słowo. Początkowo jednak niewiele wskazywało na takie rozstrzygnięcie. Pierwsza partia toczyła się bowiem pod dyktando 29-latka z Moskwy. To on prezentował się znacznie solidniej i momentami wręcz zachwycał grą w obronie. Od stanu 1:2 wygrał pięć kolejnych gemów pierwszego seta i objął prowadzenie w całym pojedynku.
Swoją passę przedłużył jeszcze w kolejnej partii, przełamując Zvereva na samym jej starcie. Gdy wydawało się, że spotkanie będzie zmierzać już tylko w jednym kierunku, Niemiec błyskawicznie odrobił stratę. Zauważalnie podniósł poziom swojej gry, przez co potyczka się wyrównała. W kolejnych minutach 28-latek z Hamburga uzyskał też przewagę, która pozwoliła mu na doprowadzenie do decydującej odsłony. W ósmym gemie doczekał się bowiem break-pointa, którego wykorzystał posyłając wygrywający forhend.
Trzeci set był tym najbardziej zaciętym i emocjonującym. Panowie „wymienili się” w nim przełamaniami w trzecim oraz czwartym gemie, by potem już do końca pojedynku bronić swoich podań. Nie zawsze działo się to jednak bez problemów, gdyż przy stanie 5:4 i serwisie rywala, dwie piłki meczowe miał Miedwiediew. Nie potrafił on jednak żadnej z nich zamienić na punkt, przez co rywalizacja znalazła swoje zwieńczenie w tie-breaku. W nim nieznacznie lepszy okazał się Niemiec, dzięki czemu mógł zaznać smaku zwycięstwa nad Rosjaninem po serii pięciu porażek.
Już w sobotę będzie mógł z kolei zrewanżować się Jannikowi Sinnerowi za przegrany w ostatnią niedzielę finał w Wiedniu. Włoch w stolicy Francji ciągle nie stracił jeszcze seta. Choć po swoim poprzednim spotkaniu wspominał o zmęczeniu, bardzo pewnie uporał się z Benem Sheltonem. 24-latek z San Candido już w trzecim gemie wypracował sobie dwie okazje, aby przełamać Amerykanina. Ten zdołał jeszcze wtedy oddalić zagrożenie, ale w kolejnej próbie serwisowej nie obronił się już przed naporem rywala. Sinner skutecznie neutralizował atuty Sheltona, a do tego z powodzeniem spychał go do defensywy precyzyjnymi zagraniami. Znakomicie też podawał, tracąc w całym secie zaledwie jeden punkt w swoich gemach serwisowych. Przy wyniku 5:3 wzbogacił swój dorobek o jeszcze jednego „brejka”, czym zakończył pierwszą partię.
Słabością Amerykanina na przestrzeni całego meczu była też jego postawa przy drugich podaniach. Dobrze returnujący Włoch zadał mu w czwartym gemie drugiej odsłony kolejny cios i wyszedł na prowadzenie 3:1. Chwilę później niespodziewanie jednak przegrał swój serwis do zera i pojedynek się wyrównał. Stan ten nie potrwał długo, bowiem Shelton popełnił niezwykle kosztowny podwójny błąd przy break-poincie w ósmym gemie. Tym razem Sinner utrzymał swoją zaliczkę i po 69 minutach walki odniósł siódme zwycięstwo w ósmym starciu z 23-latkiem z Atlanty.
W górnej połówce drabinki dobiegła zaś końca seria dziesięciu wygranych meczów z rzędu w turniejach Masters 1000 Valentina Vacherota. Będący prawdziwym objawieniem ostatnich tygodni Monakijczyk w piątek wyraźnie uległ Felixowi Augerowi-Aliassime’owi. Kanadyjczyk, który w poprzednich trzech spotkaniach odwracał ich losy po przegranych pierwszych partiach, tym razem od samego początku starcia zaprezentował tenis z najwyższej półki.
Po 12-minutowej walce w gemie inauguracyjnym zdobył przełamanie i przewagę, której już nie oddał do końca seta. Popełniał mniej niewymuszonych błędów od przeciwnika, a ponadto imponował budowaniem i finalizacją wymian. Przy swoim serwisie był absolutnie niezagrożony, przegrywając w pierwszej części gry tylko jedną piłkę. Scenariusz drugiej był podobny. Kanadyjczyk dominował na korcie i wygrał wszystkie gemy od stanu 1:2. Zwycięstwo przybliżyło go do ósmego miejsca w rankingu „Race” i wyprzedzenia Lorenzo Musettiego w wyścigu o ostatni bilet do turyńskich Finałów ATP.
Jego następny oponentem będzie inny zawodnik, który też nie porzucił jeszcze nadziei na występ w Turynie – Aleksander Bublik. Kazach stoczył bardzo wyrównaną i zakończoną w szczęśliwy dla siebie sposób potyczkę z Alexem de Minaurem. Z pierwszej, wolnej od przełamań partii, zwycięsko po tie-breaku wyszedł jednak Australijczyk. Zadziwiający w ostatnich miesiącach koncentracją i walecznym usposobieniem Bublik, doszedł do głosu w drugim secie.
W trzecim gemie najpierw zagrał efektownego półwoleja, a chwilę potem posłał wygrywający, forhendowy return, który poskutkował pierwszym „brejkiem” w całym starciu. Pozwoliło mu to na wygranie partii 6:4 i przedłużenie rywalizacji. Ostatnia odsłona długo toczyła się bez przełamań i każda jej minuta przybliżała widmo kolejnego tie-breaka. Sytuacja uległa jednak zmianie w 11 gemie, który zakończył się podwójnym błędem serwisowym w wykonaniu 26-latka z Sydney. Po zmianie stron nie odrobił on już poniesionej straty, przez co Bublik po raz pierwszy w karierze awansował do półfinału zawodów cyklu Masters 1000.
Wyniki
Ćwierćfinały gry pojedynczej:
Jannik Sinner (Włochy, 2) – Ben Shelton (USA, 5) 6:3, 6:3
Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Danił Miedwiediew (11) 2:6, 6:3, 7:6(5)
Aleksander Bublik (Kazachstan, 13) – Alex de Minaur (Australia, 6) 6:7(5), 6:4, 7:5
Felix Auger-Aliassime (Kanada, 9) – Valentin Vacherot (Monako, WC) 6:2, 6:2


