Paryż: udany początek Bartoli

/ Tomasz Krasoń, źródło: opengdfsuez.com/własne, foto: AFP

Ku uciesze paryskich kibiców Marion Bartoli awansowała do ćwierćfinału turnieju Open GDF Suez, który rozgrywany jest w hali Coubertina. Francuzka pokonała 7:5, 6:1 Christinę McHale i podobnie jak Petra Kvitova jest już w najlepszej ósemce.

Marion Bartoli przed rokiem dotarła do finału paryskiego turnieju. Nie udało jej się jednak sięgnąć po tytuł przed własną publicznością, gdyż w pojedynku o tytuł musiała uznać wyższość Angelique Kerber. W tegorocznej edycji Open GDF Suez Francuzka jest rozstawiona z „trójką”, z racji czego w pierwszej rundzie otrzymała wolny los. W drugiej w dwóch setach uporała się z Christiną McHale, choć pierwsza partia tego pojedynku była dość dramatyczna. Bartoli przegrywała w niej już 3:5 i zanim odwróciła losy seta, zwyciężając 7:5, musiała obronić trzy piłki setowe. Druga odsłona była już bardziej komfortowa i Bartoli wygrała ją pewnie 6:1.

Jestem zachwycona, że znów mogę grać w hali Coubertina – przyznała Bartoli. – Pierwszy set się nieco skomplikował, ale gdy wyszłam z opresji, zdołałam wrzucić wyższy bieg i w drugiej partii pokazał trochę świetnego tenisa.

Do ćwierćfinału weszła również mistrzyni z 2011 roku, Petra Kvitova. Leworęczna Czeszka pokonała 7:6(4), 6:3 Stefanie Voegele, choć w pierwszym secie dwukrotnie zgotowała sobie nerwowe chwile. Najpierw roztrwoniła przewagę podwójnego przełamania, a następnie scenariusz ten powtórzył się w tie breaku. Ostatecznie Kvitova zwyciężyła w nim 7-4. W drugiej odsłonie szwajcarska kwalifikantka dalej walczyła z ósmą rakietą świata i ostatecznie musiała skapitulować po 1 gofzinie i 24 minutach gry.

W środę rozegrano jeszcze jeden mecz drugiej rundy. Doszło w nim do niespodzianki, gdyż rozstawiona z „piątką” Roberta Vinci przegrała 6:4, 1:6, 3:6 z Moną Barthel.

W pierwszym secie nie wygrałam kilku kluczowych punktów, ale i tak czułam, że to może być mój mecz. Po prostu nie miałam szczęścia – tłumaczyła Barthel. W drugim podniosłam poziom swojej gry i zaczęłam grać agresywniej.

W ćwierćfinale Niemka. spotka się z Marion Bartoli.

Również stratę seta, tyle że w meczu pierwszej rundy, musiała odrobić Lucie Safarova. Leworęczna Czeszka pokonała ostatecznie Lourdes Dominguez Lino 2:6, 6:1, 6:1.
 


Wyniki

Druga runda singla:
Petra Kvitova (Czechy, 2) – Stefanie Voegele (Szwajcaria) 7:6(5), 6:3
Marion Bartoli (Francja, 3) – Christina McHale (USA) 7:5, 6:1
Mona Barthel (Niemcy) Roberta Vinci (Włochy, 5) 4:6, 6:1, 6:3

Pierwsza runda singla:
Lucie Safarova (Czechy, 6/WC) – Lourdes Dominguez Lino (Hiszpania) 2:6, 6:1, 6:1
Yanina Wickmayer (Belgia) – Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja) 7:6(7), 4:6, 6:3
Magdalena Rybarikova (Słowacja, Q) – Virginie Razzano (Francja, Q) 6:4, 3:6, 6:3
Kiki Bertens (Holandia, LL) – Tamira Paszek (Austria) 6:4, 7:5