Forbet

Paryż: zapowiedź czwartego dnia

/ Tomasz Krasoń, źródło: atpworldtour.com/wtatennis.com/własne, foto: AFP

Środa to początek spotkań drugiej rundy na paryskich kortach Rolanda Garrosa. W akcji zobaczymy Agnieszkę Radwańską, której pojedynek z Venus Williams będzie ozdobą czwartego dnia rozgrywek. Szanse na awans do trzeciej rundy ma także Łukasz Kubot. Polak będzie faworytem starcia z Florentem Serrą.

Polski mecz: Agnieszka Radwańska (Polska, 3) – Venus Williams (USA)

Jeszcze nie tak dawno trudno było wyobrazić sobie sytuację, że Polka może być faworytką spotkania z którąś z amerykańskich sióstr. Taki stan rzeczy w wątpliwość wciąż poddaje same Agnieszka, ale fakty i firmy bukmacherskie wskazują, że to Isia wyjdzie zwycięsko z tej konfrontacji. Przede wszystkim nasza zawodniczka w ostatnim czasie prezentuje naprawdę dobrą formę – zanotowała udane przygotowania do Rolanda Garrosa, wygrywając w Brukseli oraz dochodząc do półfinałów w Madrycie i Stuttgarcie. Wpadka przydarzyła jej się tylko raz – w Rzymie uległa wyjątkowo jej niepasującej Petrze Cetkovskiej. Williams nie osiągała w ostatnim czasie tak wartościowych rezultatów, ale również nie przegrywała z byle kim. Porażki z Kerber, Stosur i Szarapową wstydu na pewno nie przynoszą.

Za Radwańską przemawia również ostatni pojedynek z Venus Williams. I choć bilans starć starszych sióstr jest dla Isi wciąż niekorzystny, to wygrana 6:4, 6:1 w ćwierćfinale Sony Ericsson Open na pewno da Polce sporo pewności siebie. Ponadto 31-letnia Amerykanka nigdy nie należała do specjalistek gry na mączce, w Paryżu „tylko” raz osiągnęła finał, a w pierwszej rundzie tegorocznej edycji turnieju straciła seta z Paulą Ormaecheą.

Spotkanie Radwańskiej i Williams jest hitem nie tylko dla polskich kibiców. To główna atrakcja środowych rozgrywek także według organizatorów, którzy ustawili mecz Polki z Amerykanką jako wydarzenie kończące zmagania na korcie centralnym imienia Philippe’a Chatrier.

Polski mecz: Łukasz Kubot (Polska) – Florent Serra (Francja)

Głównym celem Łukasza Kubota w tegorocznym Roland Garros było przypieczętowanie olimpijskiej kwalifikacji. 30-letni lubinianin praktycznie go zrealizował, pokonując w pierwszej rundzie Karola Becka i broniąc części dorobku zgarniętego za zeszłoroczny awans do trzeciej fazy turnieju. Jednak przed naszym najlepszym singlistą rysuje się realna szansa powtórzenia ubiegłorocznego sukcesu. Jego rywalem będzie bowiem Florent Serra, 31-letni reprezentant gospodarzy, który zajmuje obecnie 156. miejsce na liście ATP. Francuz do drugiej rundy dostał się poniekąd kuchennymi drzwiami, gdyż Feliciano Lopez (nr 15) z powodu kontuzji nie dograł nawet do końca pierwszej partii. Z Hiszpanem na pewno byłoby Kubotowi o wiele trudniej. Przypomnijmy, że to właśnie Lopez zamknął Polakowi drogę do ćwierćfinału zeszłorocznego Wimbledonu. Spotkanie Kubota z Serrą zaplanowano jako czwarty mecz dnia na korcie numer 7.

Hit dnia WTA: Ana Ivanović (Serbia, 13) – Shahar Peer (Izrael)

Wprawdzie hitem dnia z całą pewnością będzie mecz Radwańskiej z Williams, ale na batalię Ivanović z Peer również należy zwrócić uwagę. Pomimo że obie te tenisistki są dalekie od optymalnej formy (i miejsca w rankingu WTA), to w środę na korcie numer 2 mogą stworzyć ciekawe widowisko. Faworytką wydaje się być Ivanović – turniejowa „trzynastka”, mistrzyni Roland Garros z 2008 roku. Warto jednak zwrócić uwagę na bilans pojedynków pomiędzy tymi zawodniczkami. Peer wygrała bowiem wszystkie trzy dotychczasowe mecze i straciła w nich zaledwie jednego seta.

Hit dnia ATP: Tomas Berdych (Czechy, 7) – Michael Llodra (Francja)

Spotkanie to wzbudziło nasze zainteresowanie z kilku powodów. Przede wszystkim Berdych to jeden z bohaterów imprez przygotowawczych do Roland Garros – finalista z Madrytu i półfinalista z Monte Carlo. Po drugie Lloda to tenisista grający w sposób wyjątkowy, częstokroć czarując na korcie, stwarza wielkie widowiska i choć nie święci wielkich triumfów, to zawsze wzbudza spore emocje. I po trzecie ciekawie przedstawia się statystka bezpośrednich spotkań pomiędzy tymi tenisistami. Panowie są na remis (2:2), ale dwa ostatnie spotkania wygrał Francuz. Co więcej – uczynił to w trakcie imprez wielkoszlemowych – podczas US Open 2010 i Roland Garros 2008. Czas na rewanż?
 

Recman