Bella Cup

Pekin: Azarenka z Szarapową w finale

/ Krzysztof Domaradzki, źródło: wtatennis.com/własne, foto: AFP

Wiktoria Azarenka i Maria Szarapowa, czyli liderka i wiceliderka światowego rankingu, zmierzą się w finale turnieju w Pekinie. W półfinałach Białorusinka pokonała Marion Bartoli, a Rosjanka zaskakująco łatwo ograła Na Li.

Jako pierwsza przepustkę do finału wywalczyła Szarapowa. Rosjanka mierzyła się z Li, która w ćwierćfinale wyeliminowała Agnieszkę Radwańską, i była faworytką, ale mało kto – szczególnie w Chinach – przypuszczał, że pokonanie Azjatki przyjdzie jej z taką łatwością. Początek pojedynku także tego nie sugerował.

W secie otwarcia zawodniczki grały znacznie poniżej poziomu, jakiego od czołowych rakiet globu wypada oczekiwać. Popełniały mnóstwo błędów, nie najlepiej serwowały i nie potrafiły znaleźć właściwego rytmu gry. Jako pierwsza inicjatywę przejęła reprezentantka gospodarzy, ale im dłużej trwał mecz, tym gorzej się spisywała. Szybko roztrwoniła przewagę i ostatecznie przegrała seta 4:6.

W drugiej partii Rosjanka niezachwianie dominowała, od początku do końca. Szarapowa bez większych problemów wygrywała swoje podanie i regularnie przełamywała Chinkę, za każdym razem wykorzystując pierwszy z breakpointów. Dzięki temu faworytka w godzinę i 42 minuty zwyciężyła 6:4, 6:0. Dominację tegorocznej mistrzyni Rolanda Garrosa najlepiej oddaje fakt, że Rosjanka wygrała 8 ostatnich gemów w meczu.

Niemal tyle samo czasu spędziły na korcie Azarenka i Bartoli – drugi półfinał trwał tylko 7 minut krócej. Białorusinka i Francuzka zaprezentowały się jednak znacznie atrakcyjniej niż Rosjanka z Chinką. Ich mecz w obu setach obfitował w efektowne uderzenia, których było zdecydowanie więcej niż niewymuszonych błędów.

Pojedynek lepiej rozpoczęła Bartoli, która już w gemie otwarcia wywalczyła przełamanie, ale Azarenka chwilę później odpowiedziała jej tym samym. Potem zawodniczki umiejętnie wygrywały swoje gemy serwisowe aż do końcówki partii. Wtedy do głosu doszła liderka światowego rankingu, która wygrała dwa niezwykle wyrównane gemy pod rząd i wykorzystała pierwszą piłkę setową.

Druga partia miała specyficzny przebieg, albowiem z ośmiu rozegranych gemów w aż sześciu dochodziło do przełamań. Szczególne problemy z wygrywaniem swoich podań miała Bartoli, której ta sztuka nie udała się w tej części gry ani razu. Imponująca opanowaniem Azarenka zachowała niezwykłą regularność i skuteczność, dzięki czemu odparła szaleńcze ataki grającej z maksymalnym ryzykiem Francuzki i awansowała do finału.

Azarenka i Szarapowa zmierzą się po raz jedenasty. Do tej pory częściej wygrywała Białorusinka, która na swoją korzyść rozstrzygnęła 6 spotkań, z czego aż 3 spośród 4 rozegranych w tym sezonie, i to ona będzie faworytką niedzielnego finału.


Wyniki

Półfinały singla:
Maria Szarapowa (Rosja, 2) – Na Li (Chiny, 7) 6:4, 6:0
Wiktoria Azarenka (Białoruś, 1) – Marion Bartoli (Francja, 9) 6:4, 6:2