Pekin. Hubert Hurkacz w ćwierćfinale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Magdalena Gorlas

Hubert Hurkacz awansował do ćwierćfinału turnieju ATP 500 w Pekinie. W drugiej rundzie Polak po trudnym meczu wygrał 7:6, 6:7, 6:2 z Arthurem Geą.

Hubert Hurkacz przeżywa ostatnio bardzo intensywny fragment sezonu. Dopiero co zakończył turniej w Chengdu, gdzie dotarł do finału. Od razu przeniósł się do Pekinu. Wczoraj w pierwszej rundzie po trudnym i trzysetowym pojedynku wyeliminował rozstawionego z numerem siódmym Learnera Tiena. Niecałe 24 godziny później Polak znów wyszedł na kort, aby rozegrać spotkanie z Arthurem Geą. Francuz awansował do turnieju z kwalifikacji.

Hubert Hurkacz miał już problemy w pierwszym gemie serwisowym, w którym obronił breakpointa. Potem zawodnicy zgodnie wygrywali własne podania. Oznaczało to rozstrzygnięcie seta w tiebreaku. Ten rozpoczął się od podwójnego błędu serwisowego Arthura Gei. Hurkacz prowadził już 4:2. W pierwszym punkcie po zmianie stron popełnił błąd z forhendu i stracił przewagę małego przełamania. Po chwili jednak ją odzyskał. Polak nie wykorzystał pierwszej piłki setowej przy swoim serwisie. Zwyciężył tiebreaka 7:5 po wygraniu punktu przy odbiorze. W tej sytuacji naszemu reprezentantowi mocno pomogła taśma.

Do trudnego momentu dla Hurkacza doszło przy 2:2 w drugim secie. Polak wyszedł z sytuacji 0:40 przy własnym podaniu, broniąc aż czterech breakpointów. Przy prowadzeniu 5:4 nasz reprezentant prowadził 30:0 przy serwisie rywala. Gea jednak nie pozwolił na wypracowanie piłki meczowej. Francuz liczył na przełamanie w kolejnym gemie serwisowym Hurkacza, który rozgrywany był na przewagi. Nie doczekał się nawet breakpointa.

Zwieńczeniem drugiego seta tak jak pierwszego, okazał się tiebreak. Arthur Gea objął w nim prowadzenie 3:0. Hurkacz odpowiedział serią trzech wygranych punktów. Następnie tego samego dokonał francuski tenisista. Jednym z punktów był podwójny błąd serwisowy Polaka. Gea jednak nie wykorzystał dwóch piłek setowych przy własnym podaniu. Francuz zamknął seta po świetnym minięciu na 7:5. Po rozegraniu dwóch długich partii zawodnicy musieli więc przystąpić do decydującej odsłony.

Do przełomu doszło przy 2:2 w trzecim secie. Miało miejsce pierwsze przełamanie – do zera na korzyść Huberta Hurkacza. Przewaga polskiego tenisisty była coraz bardziej widoczna. Arthur Gea w kolejnym gemie serwisowym mocno się zdenerwował. Najpierw rzucił rakietą, a przy breakpoincie popełnił podwójny błąd serwisowy. Hurkacz pewnie wygrał 6:2 i awansował do ćwierćfinału. W nim w niedzielę zagra z Karenem Chaczanowem.


Wyniki

Druga runda:

Hubert Hurkacz (Polska) – Arthur Gea (Francja, Q) 7:6 (5), 6:7 (5), 6:2