Pekin: klęska Safarovej

/ Mateusz Grabarczyk, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

24 lata – tyle wyniosła różnica wieku między dwoma tenisistkami walczącymi dziś o drugą rundę turnieju WTA w Pekinie. Laura Robson pokonała Kimiko Date-Krumm 6:4, 6:4. Tylko dwa gemy w starciu z Monicą Niculescu zdobyła Lucie Safarova.

Młodość wygrała z doświadczeniem. 18-letnia Laura Robson przeżywa najlepszy, jak dotąd, czas w karierze. W US Open dotarła do czwartej rundy, a tydzień temu była bliska wygrania pierwszego tytułu WTA. Przegrała dopiero w finale. W Pekinie zaczęła od zwycięstwa z 24 lata starszą Kimiko Date-Krumm. Obie tenisistki miały problemy z wygrywaniem własnych gemów. Nie obroniły żadnego z ośmiu break pointów. W każdej partii Brytyjka zdobywała o jedno przełamanie więcej i wygrała 6:4, 6:4.

Z turnieju odpadła Maria Kirilenko, przegrywając ze swoją rodaczką Jekateriną Makarową. Kirilenko wygrała tylko 52% punktów po pierwszym i 35% po drugim podaniu. Aż siedmiokrotnie musiała bronić się przed przełamaniem i zaledwie raz udało jej się wybrnąć z opresji. Słabo grająca bardziej doświadczona z Rosjanek nie potrafiła znaleźć recepty na rywalkę. W każdej partii zdobyła po trzy gemy i musiała się pożegnać z turniejem.

Bardzo zacięty mecz stoczyły Roberta Vinci i Lourdes Dominguez Lino. W trwającym ponad dwie i pół godziny spotkaniu Włoszka nieoczekiwanie okazała się słabsza. Rozstrzygnięcie dwóch pierwszych partii następowało dopiero w tie breaku. Pierwszego wygrała faworytka, ale drugiego już Hiszpanka. W decydującym secie Dominguez Lino wygrywała kluczowe akcje, broniąc czterech z pięciu break pointów i wykorzystując trzy swoje szanse na przełamanie rywalki. Dzięki temu triumfowała 6:2 i awansowała do drugiej rundy.

Fatalny występ zanotowała Lucie Safarova. Rozstawiona z szesnastką Czeszka wygrała tylko dwa gemy w pojedynku z Monicą Niculescu. Z aż czternastu break pointów Rumunka wykorzystała pięć. Przy swoim podaniu była niemal bezbłędna. Tylko pięciokrotnie nie trafiła pierwszym podaniem, a we wszystkich własnych gemach przegrała zaledwie dziesięć punktów. Po godzinie gry było po meczu.

Z imprezą pożegnała się także Sara Errani. Finalistka tegorocznego Rolanda Garrosa i półfinalistka US Open nie dokończyła meczu z powodu kontuzji. Po 40 minutach przy stanie 4:5 Włoszka zrezygnowała z dalszej gry, dając tym samym awans do drugiej rundzie rodaczce Camili Giorgi.

Nie zawiodły inne faworytki. Swoje pojedynki wygrały Na Li i Marion Bartoli. Chinka pokonała 6:2, 6:3 Francescę Schiavone, a Francuzka uporała się z Bojaną Jovanovski, triumfując 6:3, 6:3.
 


Wyniki

Pierwsza runda singla:
Ayumi Morita (Japonia, Q) – Maria-Teresa Torro-Flor (Hiszpania) 6:3, 6:0
Jelena Wiesnina (Rosja) – Mona Barthel (Niemcy) 6:1, 6:1
Jelena Makarowa (Rosja) – Maria Kirilenko (Rosja, 13) 6:3, 6:3
Monica Niculescu (Rumunia) – Lucie Safarova (Czechy, 16) 6:2, 6:0
Laura Robson (Wielka Brytania, Q) – Kimiko Date Krumm (Japonia, WC) 6:4, 6:4
Camila Giorgi (Włochy, Q) – Sara Errani (Włochy, 6) 5:4 i krecz Errani
Lourdes Dominguez Lino (Hiszpania, Q) – Roberta Vinci (Włochy, 15) 6:7(4), 7:6(4), 6:2
Shuai Peng (Chiny) – Yanina Wickmayer (Belgia) 7:5, 7:5
Marion Bartoli (Francja, 9) – Bojana Jovanovski (Serbia, Q) 6:3, 6:3
Jelena Janković (Serbia) – Andrea Petkovic (Niemcy) 6:2, 6:4
Na Li (Chiny, 7) – Francesca Schiavone (Włochy) 6:2, 6:3

Pierwsza runda debla:
W. Duszewina, A. Rosolska (Rosja, Polska) – T. Babos, M. Minella (Węgry, Luksemburg) 6:2, 6:2
S-W. Hsieh, A. Medina Garrigues (Tajwan, Hiszpania) – C. Dellacqua, K. Jans-Ignacik (Australia, Polska) 6:1, 6:1

K. Srebotnik, J. Zheng (Słowenia, Chiny, 6) – D. Cibulkova, J. Husarova (Słowacja) 7:5, 6:4
N. Llagostera Vives, S. Mirza (Hiszpania, Indie, 5) – P. Martić, H. Watson (Chorwacja, Wielka Brytania) 6:3, 6:4
C-J. Chuang, S. Zhang (Tajwan, Chiny) – N. Grandin, V. Uhlirova (RPA, Czechy) 6:4, 6:3