Pekin. Obrończyni tytułu o krok od tegorocznego finału
Coco Gauff i Amanda Anisimova to pierwsza para półfinałowa tegorocznej edycji China Open. Wyżej notowana z Amerykanek wygrała swój czternasty mecz na kortach w Pekinie i już tylko dwóch wygranych spotkań brakuje jej do obrony tytułu mistrzowskiego.
Kilka tenisistek – między innymi Serena Williams, Caroline Wozniacki czy Agnieszka Radwańska – w przeszłości więcej niż raz triumfowały w imprezie rozgrywanej w stolicy Państwa Środka. Jednak żadnej z pań nie udało się obronić tytułu mistrzowskiego. Najbliżej tego w latach 2008-2009 była była Swietłana Kuzniecowa, która najpierw dotarła do finału, gdzie uległa Jelenie Janković, aby rok później już zwyciężyć. Co ciekawe Serbka rok przed zwycięskim finałem również przegrała mecz o tytuł na kortach w Pekinie.
W tym roku próbę dokonania tego czego nie udało się jeszcze żadnej zawodniczce podejmuje Coco Gauff. Amerykanka, która przed rokiem w meczu finałowym pokonała Karolinę Muchową, w tym roku jest już w 1/2 finału. Awans do półfinału reprezentantce USA dało zwycięstwo nad Evą Lys. Niemka, która w Pekinie po raz pierwszy wygrała z zawodniczką z top 10 rankingu i zadebiutowała w 1/4 finału imprezy rangi WTA 1000, nie znalazła sposobu na Coco Gauff.
W pierwszej odsłonie panie miały problem z utrzymaniem swego podania. Efektem było pięć z dziewięciu rozegranych gemów wygrane przez tenisistki odbierające serwis. O jedno przełamanie więcej zanotowała turniejowa „dwójka”. W drugiej odsłonie wprawdzie obrończyni tytułu pozwoliła się zaskoczyć przez Evę Lys, ale sama dwukrotnie wygrała gema przy podaniu Niemki i jako pierwsza zameldowała się w 1/2 finału China Open 2025.
Tam na turniejową „dwójkę” czeka Amanda Anisimova. Amerykanka wprawdzie przegrała pierwszą odsłonę meczu z Jasmine Paolini, ale w dwóch kolejnych odsłonach była górą.
W pierwszym secie Włoszka straciła swe podanie co dało Amerykance prowadzenie 5:3, a w dziesiątym gemie Anisimova serwowała na koniec tej części meczu. Jednak Paolini wygrała trzy kolejne gemy, doprowadzając do tie-breaka, którego rozstrzygnęła na swą korzyść.
W drugim secie Amerykanka wzięła się za odrabianie strat co przyniosło efekt w postaci prowadzenia. Wypracowanej przewagi już nie oddała i trzecia parta rozstrzygnęła losy awansu.
Decydujący set rozpoczął się od obustronnego przełamania. Przy prowadzeniu Paolini 4:3 Włoszka miała sześć okazji na prowadzenie 5:3. Anisimova wyszła z opresji, a jeszcze przed zmiana stron sama przełamała podanie serwującej. Zaś w dziesiątym gemie za pierwszą piłką meczową zakończyła mecz.
Wyniki
Ćwierćfinał:
Coco Gauff (USA, 2) – Eva Lys (Niemcy) 6:3, 6:4
Amanda Anisimova (USA, 3) – Jasmine Paolini (Włochy, 6) 6:7(4), 6:3, 6:4

