Podwójna stawka finału. Barty może zostać liderką rankingu

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Jeszcze miesiąc temu było to nie do pomyślenia, ale obecnie tylko jeden wygrany mecz dzieli Ashleigh Barty od objęcia prowadzenia w rankingu WTA. Australijka nie osiadła na laurach po zwycięstwie w Roland Garros, tylko z powodzeniem wystartowała w kolejnych zawodach. Jeśli w Birmingham wygra finałowy pojedynek, zostanie drugą w historii australijskiego tenisa liderką rankingu. 

Barty z wysokiego C rozpoczęła rywalizację na kortach trawiastych. W pierwszych czterech meczach nie straciła ani jednego seta, choć po przeciwnej stronie siatki stała m.in. Venus Williams. W półfinale Australijka zmierzyła się ze znacznie mniej utytułowaną przeciwniczką – Barborą Strycovą. Doświadczona Czeszka bardzo lubi jednak grać na trawie, zwłaszcza tej w Birmingham. Dwukrotnie dochodziła tu do finału. Z Barty przegrała jednak 4:6, 4:6, ani razu nie wygrywając gema przy podaniu rywalki.

Drugą finalistką została rozstawiona z numerem osiem Julia Goerges. Niemka rozgrywa jeden z najlepszych turniejów w sezonie, a już w pierwszej rundzie była jedną nogą poza burtą. W starciu z Dajaną Jastremską przegrywała 3:6, 2:4. Zdołała jednak odrobić straty i od tego czasu nie przegrała ani jednego seta. W półfinale pokonała 6:4, 6:3 Petrę Martić.

Finał zaplanowano na godzinę 14 w niedzielę. Jeśli po trofeum sięgnie Australijka, w poniedziałek będziemy mieli nową liderkę rankingu WTA. Barty wyrównałaby osiągnięcie rodaczki Evonne Goolagong, która wspięła się na szczyt w kwietniu 1976 roku.

 


Wyniki

Półfinały:

Julia Goerges (Niemcy, 8) – Petra Martić (Chorwacja) 6:4, 6:3
Ashleigh Barty (Australia, 2) – Barbora Strycova (Czechy) 6:4, 6:4