Pogrom w finale! Życiowy sukces Peterson

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Rebecca Peterson po raz pierwszy w karierze została triumfatorką imprezy WTA w grze pojedynczej. 24-letnia Szwedka nie miała sobie równych podczas zawodów w Nanchangu. W drodze po tytuł pokonała m.in. Magdę Linette. To właśnie Polka jako jedyna potrafiła urwać jej seta. 

Dla Peterson to dopiero pierwsze zwycięstwo w głównym cyklu, ale na pewno zasłużone. W decydującej fazie imprezy Szwedka bardzo szybko rozprawiała się z przeciwniczkami. W półfinale i finale straciła łącznie sześć gemów. Jej przewaga nie podlegała dyskusji. I o ile w półfinałowym starciu ze sklasyfikowaną w drugiej setce Niną Stojanović była faworytką, o tyle przed finałowym pojedynkiem z Jeleną Rybakiną rozkład sił wyglądał zgoła inaczej. Szwedka nic sobie jednak z tego nie robiła i pokonała jedno z odkryć tego sezonu 6:2, 6:0. Mecz trwał równo godzinę.

Nie ulega więc wątpliwości, że Peterson najwięcej problemów sprawiła w ćwierćfinale Magda Linette. Poznanianka nie tylko jako jedyna potrafiła wygrać z nią seta, ale była też bardzo blisko zwycięstwa w całym spotkaniu. W decydującej partii dwukrotnie serwowała po zwycięstwo w meczu, a w tie-breaku prowadziła 5-4 i miała do dyspozycji dwa serwisy. Wojnę nerwów wygrała jednak Szwedka.

Zdobyte w Nanchangu punkty pozwolą awansować Rebecce Peterson na 52. miejsce. Tym samym tenisistka ze Sztokholmu wyrówna swoje najlepsze osiągnięcie. Tak wysoko była już bowiem notowana w październiku ubiegłego roku.

 

 


Wyniki

Finał singla:

Rebecca Peterson (Szwecja, 5) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 4) 6:2, 6:0