Półfinał był w zasięgu. Kania i Dzalamidze nie wywalczyły jednak awansu

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Paula Kania i Natela Dzalamidze zakończyły zmagania w Jurmale na etapie ćwierćfinału. Za burtę turnieju wyrzuciły je Norweżka Ulrikke Eikeri i Francuzka Elixane Lechemia, wygrywając 7:5, 6:2. Wydaje się, że kluczowa dla losów całego meczu była końcówka pierwszego seta. 

Biorąc pod uwagę obecną sytuację Pauli Kani, już ćwierćfinał należy uznać za dość cenny wynik. Każde zwycięstwo w cyklu WTA ma wyjątkowe znaczenie dla naszej reprezentantki i  przyspiesza jej powrót do grona stu najlepszych deblistek rankingu WTA. W poniedziałek nasza reprezentantka powinna awansować o kilkanaście pozycji i znajdować się niedaleko 140. miejsca.

W Jurmale Kani i Dzalamidze dopisało szczęście. Pierwsza runda to starcie z nastolatkami z Rosji, na dobrą sprawę jeszcze juniorkami. Polka i Rosjanka pewnie wygrały je 6:1, 6:1. Było oczywiste, że poziom trudności w ćwierćfinale będzie znacznie wyższy. I tak też rzeczywiście było. Norweżka Eikeri i Francuzka Lechemia nie są może wirtuozkami i przyszłymi gwiazdami cyklu WTA, ale solidności nie można im odmówić.

Kania i Dzalamidze uległy im 5:7, 2:6. Końcowego rozstrzygnięcia można żałować, bo w pierwszym secie polsko-rosyjska para dwukrotnie prowadziła z przewagą przełamania. Serwis traciła najlżej serwująca z całej czwórki Eikeri, natomiast przeciwniczki po chwili odpowiadały przełamaniem podania naszej reprezentantki. Dość powiedzieć, że przy serwisie Kani Polce i Rosjance nie udało się wygrać ani jednego gema.

Przegrany set na pewno wzmocnił Eikeri i Lechemię. W kolejnej partii były bardzo pewne siebie i wystrzegały się prostych błędów. Wygrały zasłużenie i po upływie godziny i 30 minut mogły cieszyć się z awansu do półfinału. Jak na zawodniczki notowane w drugiej setce rankingu WTA to bardzo wartościowy rezultat.

Z Jurmały Szymon Adamski


Wyniki

Ćwierćfinał gry podwójnej:

N. Dzalamidze, P. Kania (Rosja, Polska) – U. Eikeri, E. Lechemia (Norwegia, Francja) 5:7, 2:6