Pomoc zorganizowana w garażu

/ Anna Niemiec , źródło: telegraph.co.uk, foto: AFP

Katie Swan wraz z rodziną postanowiła wspomóc potrzebujących w trakcie epidemii koronawirusa. W swoim garażu tenisistka i jej bliscy codziennie organizują sprzedaż paczek z jedzeniem dla ponad 70. rodzin.

Inicjatorką akcji jest mama zawodniczki Nicki, która bardzo zaangażowała się w pomoc dla lokalnej społeczności w Wichita w Kansas, gdzie mieszkają od 2013 roku.

Gdy to wszystko się zaczęło, mama chciała wesprzeć ubogie rodziny, które nie mogły zdobyć zakupów spożywczych – wyjaśniła finalistka juniorskiego Australian Open z 2015 roku. – Niektórzy boją się wyjść z domu, a niektórzy mają za dużo dzieci i nie mogą ich zostawić. Moi rodzice codziennie rano chodzą do sklepu Costco i zapełniają koszyki, żeby hurtowo kupić wszystko dla innych, a moja mama informuje o tym potem na Facebooku. Poprosiliśmy również o wsparcie i przez dwa dni zebraliśmy ponad 4 tysiące dolarów. Ja pomagam w pakowaniu paczek i przygotowaniu ich do rozwiezienia.

Rodzina tenisistki pomaga bardzo wielu ludziom. Wśród nich jest m.in. piętnastoosobowa rodzina mieszkająca w jednym domu, 98-letni mężczyzna, który nie może już sam chodzić po zakupy oraz samotna matka z synem.

Ona jest bardzo dobrą osobą – skomplementowała swoją mamę 21-latka. – Przez ostatnie lata pracowała jako wolontariuszka na rzecz naszej społeczności. Stworzyła również dom tymczasowy na siedemnastu psów, które czekały u nas na adopcję.

Katie Swan wraz z rodziną mieszka obecnie w Stanach Zjednoczonych, ponieważ jej tata Richard pracuje tutaj w przemyśle paliwowym. Dzięki temu tenisistka, jako jedna z niewielu, wciąż ma możliwość trenowania. Większość obiektów, w tym również Narodowe Centrum Tenisa w Londynie, jest bowiem teraz zamkniętych.

Jestem bardzo szczęśliwa, że wciąż mogę grać w tenisa – przyznała młodsza rodaczka Andy’ego Muraya. – Codziennie chodzę do lokalnego klubu i trenuję. Oprócz tego zorganizowaliśmy z bratem mini-siłownię u nas w domu, więc wychodzi na to, że ćwiczymy po parę godzin dziennie. Tu nie ma jeszcze tak restrykcyjnych zasad jak Wielkiej Brytanii, ale myślę, że niedługo również je wprowadzą. Szczerze mówiąc, cieszę się, że mogę pobyć trochę w domu. Niedawno miałam urodziny i próbuję znaleźć pozytywy w tej sytuacji. Nie miałabym okazji spędzić ich z rodziną, gdyby tour funkcjonował normalnie. Szkoda, że nie możemy grać w turniejach, ale cieszę się, że mogę być spędzić czas z najbliższymi – zakończyła Katie Swan.