Pożegnalny mikst Radwańskiej. Polka zagra na Wimbledonie!?

/ Kacper Kaczmarek, źródło: własne, foto: AFP

Agnieszka Radwańska decyzję o zakończeniu kariery podjęła pod koniec ubiegłego roku, a w połowie maja oficjalnie pożegna się z polskimi fanami. Specjalny benefis na jej cześć odbędzie się w Krakowie. Jak się okazuje, być może nie będzie to jej ostatnie “tenisowe” słowo. Jak udało nam się ustalić, na światowych kortach zagra jeszcze podczas tegorocznego Wimbledonu. W grę wchodzi rywalizacja w turnieju par mieszanych.

Najlepsza polska tenisistka w historii miałaby stworzyć duet z Brytyjczykiem Andym Murray’em. Ponoć organizatorzy “zaklepali” już wstępnie jedną ,,dziką kartę" do turnieju głównego, ale wszystko zależy od stanu zdrowia 31-latka z Glasgow. Szkot od dłuższego czasu boryka się z poważną kontuzją biodra i tegoroczny Wimbledon, podobnie jak dla Radwańskiej, miałby być jego ostatnim występem na zawodowych kortach.

Trzykrotny mistrz wielkoszlemowy przechodzi aktualnie rehabilitację po kolejnej operacji i niedługo wznowi lekkie treningi. Osoby z otoczenia tenisisty twierdzą, że Szkot chciałby zagrać na Wimbledonie we wszystkich trzech konkurencjach i jedną z nich jest rywalizacja mikstowa. Priorytetem w dalszym ciągu pozostaje turniej singlowy, ale ma także na uwadze dwie pozostałe konkurencje. W deblu miałby stworzyć duet z bratem Jamie’em, a do miksta zaprosił najlepszą polską tenisistkę.

Obóz Polki do tej pory nie potwierdził rewelacji napływających z Londynu. Radwańska skupia się na ten moment na tanecznym show telewizyjnym i przygotowaniu do majowego benefisu. Wiadomo jednak, że przed kilkunastu dniami była widziana na jednych z warszawskich kortów w towarzystwie męża (i byłego sparingpartnera) Dawida Celta, siostry Urszuli i byłego trenera Tomasza Wiktorowskiego, a trening ten nie wyglądał na zwykłą towarzyską gierkę. Co więcej Polka przyznała, że oprócz benefisu, przygotowuje dla polskich fanów jeszcze jedną niespodziankę.

Radwańska występuje obecnie w telewizyjnym show ,,Taniec z Gwiazdami", wydaje się, że udział w nim nie powinien pokrzyżować krakowiance tenisowych planów. Nawet jeśli Radwańskiej udałoby się dotrzeć do samego finału, ostatni odcinek odbyłby się w połowie maja, a do rozpoczęcia Wimbledonu pozostaną wtedy jeszcze niespełna dwa miesiące. Polka miałaby czas na zbudowanie wystarczającej formy i ewentualne “zgranie” z Brytyjczykiem. Warto bowiem dodać, że rywalizacja mikstowa nie wymaga już tak ogromnego przygotowania fizycznego, jak rywalizacja w grze pojedynczej.

Kiedy poznamy decyzję krakowianki? Wszystko wskazuje na to, że Polka może podzielić się nią z fanami podczas zbliżającego się benefisu w Krakowie.