Praga. Fręch wyraźnie przegrała z Halep. Pojedynek trwał tylko 59 minut

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: LOTOS PZT Polish Tour

Niespełna godzinę trwało ćwierćfinałowe starcie w turnieju WTA w Pradze pomiędzy Simoną Halep a Magdaleną Fręch. Wiceliderka rankingu WTA wywiązała się z roli faworytki i odniosła przekonujące zwycięstwo 6:2, 6:0. Dla naszej reprezentantki był to pierwszy w karierze występ w tak zaawansowanej fazie imprezy głównego cyklu i pierwszy mecz z zawodniczką z czołowej 10 rankingu WTA. 

Dla Magdaleny Fręch już sam awans do ćwierćfinału był dużym sukcesem. To, że spotkała się w nim z jedną z najlepszych tenisistek na świecie, można interpretować jako nagrodę od losu. A ten sprzyjał Polce od kilku dni. W poniedziałek tenisistka z Łodzi przegrała mecz w decydującej rundzie kwalifikacji, ale wzięła udział w losowaniu na szczęśliwą przegraną. W ten sposób, tylnymi drzwiami dostała się do turnieju głównego. W nim pokonała Elenę Gabrielę Ruse z Rumunii i Holenderkę Arantxę Rus. Powiedzieć, że w ćwierćfinale poprzeczka była zawieszona wyżej, to nic nie powiedzieć. Halep to zawodniczka przyzwyczajona do gry na największych kortach świata. Gdyby nie pandemia koronawirusa, pewnie w ogóle by się nie pojawiła na zawodach rangi International w Pradze.

Po zwycięstwie 6:2, 6:0 nad Fręch jest już w półfinale, natomiast celuje oczywiście w turniejowe zwycięstwo. Każdy inny wynik niż wygrana, niezależnie czy w spotkaniu z Fręch, czy inną zawodniczką, byłby uznany za dużą niespodziankę. Po pięciomiesięcznej przerwie od zawodowych rozgrywek różne rzeczy mogą się jednak dziać na korcie i była to swego rodzaju szansa dla naszej reprezentantki. Do sensacji jednak nie doszło. Halep, mimo że w pierwszym gemie serwisowym zdobyła tylko jeden punkt, szybko przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie i odniosła wysokie zwycięstwo. Fręch robiła co mogła i bywała przy tym efektowna.

Ostatecznie Polka skończyła pojedynek z dwoma gemami na koncie. Liczyła pewnie na więcej, ale z całego występu w Pradze może być bardzo zadowolona. Należy podkreślić, że w ciągu pięciu dni pokonała cztery wyżej od siebie notowane zawodniczki. To doprowadziła ją do pierwszego w karierze ćwierćfinału turnieju WTA i spotkania z jedną z najlepszych tenisistek na świecie.

Halep w półfinale spotka się Iriną Camelią Begu lub Sarą Sorribes Tormo. Spotkanie Rumunki i Hiszpanki zostało przerwane z powodu deszczu. W dolnej połowie turniejowej drabinki parę półfinałową utworzyły Elise Mertens i Kristyna Pliszkova.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:

Simona Halep (Rumunia, 1) – Magdalena Fręch (Polska) 6:2, 6:0
Elise Mertens (Belgia, 3) – Eugenie Bouchard (Kanada) 6:4, 1:6, 6:4
Kristyna Pliszkova (Czechy) – Ana Bogdan (Rumunia) 2:5 i krecz Rumunki