Puchar Davisa: awans Polaków formalnością?

/ Krzysztof Domaradzki, źródło: daviscup.pzt.pl/, foto: AFP

Już jutro w Łodzi, w Hali Sportowej przy ul. Skorupki 2, rozpocznie się pojedynek Polski z Białorusią w Pucharze Davisa. Stawką starcia jest awans do Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej. Biało-czerwoni są zdecydowanymi faworytami rywalizacji.

Wydaje się, że w awansie Polakom nic nie powinno przeszkodzić, a już na pewno nie rywale. Nie licząc Maksa Mirnyja, który wiele lat temu błyszczał w singlu, a dzisiaj jest czołowym deblistą globu, naszych wschodnich sąsiadów reprezentują zawodnicy dla szerokiej publiczności anonimowi.

W pierwszym pojedynku, w piątek o godz. 17.00, zmierzą się Łukasz Kubot i Dzmitrij Żyrmont. Porażka Polaka byłaby sensacją, albowiem obu zawodników w rankingu ATP Tour dzieli aż 248 miejsc. Za Kubotem przemawia i doświadczenie, i umiejętności. Polak nie imponował w ostatnim czasie formą (z US Open pożegnał się w 1. rundzie, przegrywając w trzech setach z Leonardo Mayerem), ale z pokonaniem 23-letniego Białorusina nie powinien mieć najmniejszych problemów.

Zdecydowanym faworytem wydaje się także Jerzy Janowicz, który ma dodatkową motywację, albowiem mecze odbędą się w jego rodzinnym mieście. Łodzianin zmierzy się w piątek – po zakończeniu pierwszego z pojedynków – z Uładzimirem Ignatikiem, najsilniejszym z białoruskich singlistów. Janowicz, który rozgrywa zdecydowanie najlepszy sezon w karierze, także nie powinien mieć większych problemów z uporaniem się ze 191. zawodnikiem globu. Jeżeli młody Polak upora się z presją towarzyszącą grze przed własną publicznością, odnotuje pierwsze zwycięstwo w rodzinnym mieście od lipca ubiegłego roku.

W sobotę zaś zmierzą się debliści. O godz. 16.00 Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski podejmą Mirnyja i Aleksandra Burego. Gdyby nie obecność w białoruskiej parze tego pierwszego, niedawnego triumfatora miksta na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie (grał w parze z Wiktorią Azarenką), i tutaj o wynik moglibyśmy być spokojni. Obecność Mirnyja nie zmienia jednak faktu, że to polscy debliści będą faworytami konfrontacji.

Jeśli po dwóch dniach zmagań nie będzie jeszcze pewne, która z drużyn awansuje do grupy I, w niedzielę zadecydują o tym singliści. O godz. 12.00 Kubot podejmie Ignatika, a na zakończenie weekendu Janowicz zmierzy się z Żyrmontem.

Tenisklub.pl przeprowadzi relacje ze wszystkich dni rywalizacji. Zapraszamy do śledzenia zmagań tenisistów na stronie!

Program meczu Polska – Białoruś:

Piątek (start o godz. 17.00):
Łukasz Kubot – Dzmitrij Żyrmont
Jerzy Janowicz – Uładzimir Ignatik

Sobota (16.00):
M. Fyrstenberg, M. Matkowski – M. Mirnyj, A. Bury

Niedziela (start o godz. 12.00):
Łukasz Kubot – Uładzimir Ignatik
Jerzy Janowicz – Dzmitrij Żyrmont